Relacja

"Spalanie węgla to marnotrawstwo"

03:44

W Kędzierzynie-Koźlu ma powstać pierwsza polska instalacja zgazowania węgla. To szansa dla śląskich kopalń.

O zgazowaniu węgla mówiło się od dawna. W końcu teoria ma stać się praktyką. W Rybniku obradowali posłowie i specjaliści z Grupy Azoty. Pierwsza w Polsce instalacja ma powstać w Kędzierzynie-Koźlu. Jak zapewnia Krzysztof Sitarski, to szansa dla śląskiego węgla. Zakłady Azotowe już teraz kupują 1 mln 300 tys. ton węgla. Po wdrożeniu instalacji zgazowania zapotrzebowanie na surowiec ma się podwoić.

- Dotychczas w skali laboratoryjnej to przedsięwzięcie nie było uzasadnione ekonomicznie. Przy skali miliona ton węgla rocznie będzie opłacalne - mówi Krzysztof Sitarski.

AMONIAK I METANOL Z WĘGLA 

W nowoczesnej instalacji z węgla można uzyskiwać gaz, który pozwoliłby na produkcję metanolu lub amoniaku. Grupa Azoty musi metanol importować, a amoniak wytwarza na bazie sprowadzanego gazu ziemnego.

- Wierzę w to, że węgiel będzie dalej naszym wielkim bogactwem; naszym polskim złotem zamienionym w platynę - mówi Izabela Kloc, posłanka PiS.

Wartość inwestycji oszacowano na blisko 2,5 miliarda złotych. Pochłaniałaby milion ton węgla kamiennego rocznie.

-  Z węgla należy najpierw pozyskać najcenniejsze surowce do produkcji chemicznej, a dopiero później do produkcji ciepła czy elektryczności - uważa Marek Suski, przewodniczący sejmowej komisji energii.  

"MUSIMY WYBRAĆ JEDNĄ DROGĘ" 

Adam Żurek z Departamentu Korporacyjnego Strategii i Rozwoju Grupy Azoty S.A. podkreśla, że to zbyt droga inwestycja, żeby pozwolić sobie na produkcję zarówno amoniaku jak i metanolu.

- Nie możemy realizować dwóch inwestycji, bo po prostu w Grupie Azoty zabraknie kasy. Musimy wybrać między metanolem, a amoniakiem. Decyzja będzie zależeć od wyników ekonomicznych, które uzyskamy w lipcu, czerwcu tego roku - mówi Adam Żurek.

INWESTYCJA POWSTANIE W 3 LATA

Cała inwestycja ma być gotowa w ciagu trzech lat od podjęcia decyzji o jej wdrożeniu. Dzięki instalacji Grupa Azoty mogłaby pozyskać  około 15 procent potrzebnego gazu. Zdaniem Józefa Rojka, wiceprezesa Zarządu Grupy Azoty S.A., sukces każdego procesu chemicznego zależy od katalizatora. Katalizatorem tego „równania” biznesowego ma być pomoc państwa.

- To jest inwestycja komercyjna, która będzie finansowana przez Grupę Azoty, a także, po części - być może - grupy Tauron - dodaje Krzysztof Sitarski.

 

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: News