Czytasz: Snow Art Poland: "To był najtrudniejszy konkurs w jakim uczestniczyliśmy"

Snow Art Poland: "To był najtrudniejszy konkurs w jakim uczestniczyliśmy"

Rozmowa z Tomaszem Koclęgą, liderem polskiego zespołu związanym z katowicką ASP, po Międzynarodowym Konkursie Rzeźby w Śniegu we francuskim Vallorie.

34 Międzynarodowy Konkurs Rzeźby w Śniegu w Vallorie we Francji jest jednym z najbardziej znanych i renomowanych konkursów na świecie. Do konkursu międzynarodowego, w którym brał udział zespół Snow Art Poland, zakwalifikowanych zostało 10 zespołów, spośród 180 ubiegających się o udział. Dla naszej ekipy był to debiut na festiwalu we Francji.

- Muszę powiedzieć, że nie zdawałem sobie sprawy, że o zakwalifikowanie do niego ubiegało się tak wiele zespołów. Niektórzy koledzy, z którymi rozmawialiśmy, zanim zostali zaproszeni, ubiegali się o udział po kilka razy. Nam udało to się od „pierwszej próby” - wspomina Tomasz Koclęga, artysta, rzeźbiarz z Gliwic, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.

34 Międzynarodowy Konkurs Rzeźby w Śniegu w Vallorie

Obok naszego zespołu Snow Art Poland, udział w konkursie brały trzyosobowe grupy z USA, Kanady, Włoch, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Rosji i Francji. Najliczniej reprezentowana była Kanada, a właściwie Quebec były aż 3 zespoły z klonowym liściem na fladze.
Oprócz konkursu międzynarodowego, w tym samym czasie i miejscu rozgrywał się konkurs krajowy, wewnątrz francuski, w którym udział brało aż 8 zespołów. Co więcej, poza wszelkimi
formami współzawodnictwa swoją rzeźbę realizowała jeszcze jedna drużyna.

- Cały konkurs robił duże wrażenie, nie tylko ze względu na ilość uczestników, ale również na skalę bloków śnieżnych i na piękne alpejskie otoczenie. To bez wątpienia najładniejsza lokalizacja w jakiej dotychczas rzeźbiliśmy. Warto dodać, że udział Snow Art Poland w tym konkursie wsparło miasto Gliwice. W imieniu całego Zespołu serdecznie dziękujemy!

Swoboda w doborze tematu, ale nie materiału

Podobnie jak w innych konkursach, tak i w tym francuskim, temat był dowolny. Każdy twórca miał swobodę w jego doborze.

- Dla mnie było to jednoznaczne z kontynuacją moich rozważań o współczesnym człowieku, które realizuję od lat nie tylko w rzeźbach ze śniegu. Inspiracją stają się dla mnie obserwacje i spostrzeżenia. Staram się zawsze „podpatrywać innych”. Mam tu na myśli po prostu ludzi. Z rozmów i obserwacji tworzę ,,katalog zjawisk i problemów”, które próbuję zamienić w swoje, poetyckie formy. Nazywam je poetyckimi, gdyż unikam bezpośrednich komentarzy do zjawisk społeczno-politycznych. Interesuje mnie człowiek, który żyje w danym otoczeniu i jest poddany jego oddziaływaniu. Siłą rzeczy mówię o nas, bo mieszkam tutaj.

Tytuł pracy konkursowej polskiego zespołu to „Otchłań”. Rzeźba przedstawiała ludzką postać wspartą o dużą głowę, która w relaksacyjnej, rozluźnionej pozie, spogląda w bezkresną dal - w tytułową otchłań.

- Bohater opowieści próbuje się odciąć od rzeczywistości, od codzienności. Głowa symbolizuje jego duchowość, emocje i myśli... Głowa pozostaje za nim. Jednocześnie, mimo relaksacyjnej pozy i pozornego odcięcia się od rzeczywistości postać pozostaje w bliskim kontakcie z głową, obejmując ją rękami.

To była największa rzeźba autorstwa ekipy Snow Art Poland z dotychczas wykonanych w śniegu. Blok w którym rzeźbili nasi artyści miał 4 x 4 x 5 m – co daje w sumie 80 m³ śniegu. Wielkość bloku nie była jedynym problemem. Śnieg w większości okazał się lodem, w konsekwencji rzeźbienie przypominało wykuwanie w cegle.

- To był najtrudniejszy konkurs w jakim uczestniczyliśmy. Nigdy do tej pory nie rzeźbiliśmy w tak twardym tworzywie. Śnieg, w którym powstają takie prace jest zawsze bardzo twardy. Jest jednak znacząca różnica pomiędzy twardym, a nawet najtwardszym śniegiem a „śniego-lodem”.

Ten problem zaskoczył także inne zespoły i aby ukończyć pracę na czas, praktycznie wszyscy zmuszeni byli do pracy przez 3 dni i 2 noce.

- Przez dłuższy czas mieliśmy poważne wątpliwości, czy uda nam się ukończyć naszą pracę. Sił ubywało z godziny na godzinę. Gdyby nie ogromne zaangażowanie całego zespołu, a pracowałem wspólnie z Junko Fujimori i Piotrem Probą, ukończenie rzeźby było by nierealne. Chciałem im tą drogą jeszcze raz serdecznie podziękować!

Niestety, tym razem nie udało się zdobyć żadnej nagrody. Dotychczas zespół Snowa Art Poland miał ogromne szczęście zdobywając aż sześć nagród z rzędu, jednak już sama kwalifikacja dla polskiej ekipy to duże osiągnięcie. Na początku stycznia artyści zostali wyróżnieni nagrodą publiczności na festiwalu w Rosji.

Jakie nastawienie przed kolejnym festiwalem w Japonii?

Zmęczenie po morderczym festiwalu we Francji nie zmienia faktu, że ekipa myślami jest już w japońskim Sapporo, gdzie odbędzie się kolejny konkurs rzeźbienia w śniegu. Nastawienie bojowe, ale członkowie mają też komfort, ponieważ odwiedzą Sapporo po raz drugi.

- Na nasze dobre samopoczucie wpływa również fakt, iż mamy tam wielu przyjaciół. Miło ich będzie ponownie spotkać. W Japonii Snow Art Poland, oprócz mnie, reprezentować będą Piotr Muschalik i Piotr Proba. Junko Fujimori tym razem zajmować się będzie dokumentowaniem naszej pracy i promocją.

Międzynarodowy festiwal w Sapporo odbędzie się w dniach od 5 do 9 lutego. Artyści mają już przygotowany projekt na festiwal w Sapporo, ponieważ tego wymagają organizatorzy. Jak zdradza nam Tomasz Koclęga, w Japonii zespół Snow Art Poland zrealizuje pracę pt. "Presja".

- Będzie to praca przeciwstawna w stosunku do ,,Otchłani”, którą zrealizowaliśmy we Francji. Może dzisiaj nie będę jeszcze zdradzał szczegółów. Chętnie natomiast porozmawiam o tej pracy gdy już powstanie i ponownie podzielę się wrażeniami z konkursu, tym razem japońskiego.

Czytaj więcej