Czytasz: Śląska Partia Regionalna wybierze nowe władze

Śląska Partia Regionalna wybierze nowe władze

ŚPR miała wprowadzić do sejmiku silną grupę regionalistów. Nie wprowadziła nikogo. Jaka przyszłość czeka partię ze Śląska?

Ruch Autonomii Śląska pod nowym szyldem i z nowymi twarzami zaliczył spektakularną klęskę w wyborach samorządowych. Pokonana i ośmieszona partia liczy, że uda się jej jeszcze podnieść. W sobotę Śląska Partia Regionalna wybierze nowe władze. Konwent ŚPR odbędzie się w Rybniku.

Zdaniem regionalistów wyniki wyborów pokazały, że znacząca część mieszkańców regionu jest gotowa jest poprzeć ugrupowania śląskie. Uważają, że ŚPR, pomimo porażki, powinna być "reprezentacją szeroko rozumianych śląskich środowisk". Marek Nowara wskazuje, że celem jest wykreowanie nowych liderów, którzy zapewnią sukces regionalistom w 2023 roku.

Jednak, żeby politycznie przetrwać, będą musieli przypomnieć o sobie wyborcom. Szans na samodzielny start w wyborach do Parlamentu Europejskiego nie widzą. Jednak wybory parlamentarne to już co innego. O Śląsku głośno mówi Robert Biedroń i Nowoczesna. Brak startu w wyborach do Sejmu i Senatu będzie oddaniem pola partiom ogólnopolskim. Uznanie ślonskiej godki za język regionalny jest już w programie Wiosny Biedronia. Żeby skupić Ślązaków wokół siebie regionaliści będą musieli wrócić do śmiałego postulatu autonomii. Wielu członków RAŚ nieoficjalnie przyznaje, że odejście od zdecydowanej narracji samodzielności Śląska mogło być powodem klęski ŚPR. 

Śląska Partia Regionalna miał dać szanse Ruchowi Autonomii Śląska na zdobycie większego poparcia w regionie. RAŚ miał nad sobą szklany sufit. Postulat autonomii śląskiej był dla części wyborców zbyt radykalny. Opakowanie go w formułę Śląskiej Partii Regionalnej i postulatu większej samorządności, zamiast sukcesu przyniósł jednak spektakularną porażkę.

Jedyną szansą ŚPR jest dziś złamanie deklaracji podkreślanej przy niemal każdej możliwej okazji. I Henryk Mercik, i Jerzy Gorzelik zapewniali, że nie interesują ich "warszawskie stołki". Jerzy Gorzelik obiecywał jednak przywrócenie autonomii w 2020 roku. Bez sukcesu w wyborach parlamentarnych, do 2023 roku jego formacja w regionie nie ma nic do powiedzenia. Czeka nas radykalizacja regionalistów i kampania parlamentarna ŚPR? Ta decyzja należeć będzie do nowych władz formacji.

Czytaj więcej