News

Sędzia z promilami straciła połowę pensji

Zlekceważyła znak stopu i z impetem uderzyła w nadjeżdżające auto. Miała 2,4 promila. Kilka miesięcy po wypadku, była sędzia Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich straciła połowę pensji.

Suzuki Sx4 wyjeżdżające z ulicy Wandy w Chorzowie zupełnie zlekceważyło znak stopu i zderzyło się z jadącym prawidłowo oplem astrą. Wypadek wyglądał dość groźnie, bo w efekcie zderzenia suzuki wylądowało na dachu.

Do zdarzenia doszło w maju tego roku. Szybko okazało się, że winowajczynią jest 53-letnia Beata B., była sędzia Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich. - Nie zasłaniała się immunitetem, poddała też badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Alkomat wskazał 2,4 promile – relacjonował wówczas aspirant Sebastian Imiołczyk ze śląskiej policji.

5 tysięcy złotych mniej

W miniony poniedziałek Sąd Apelacyjny w Katowicach zdecydował o obniżeniu sędzi Beacie B. pensji. - O 50 procent. To maksymalne obniżenie uposażenia w takiej sytuacji - mówi sędzia Robert Kirejew, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Katowicach. - Nie wiem jak to wygląda kwotowo - przyznaje. Super Express podaje jednak, że sędzia z ok. 10 tys zł, zarabiać będzie teraz ok. 5 tys. zł.

Chroni ją immunitet

Postępowanie było prowadzone na wniosek rzecznika dyscypliny zawodowej. Dotyczyło nie tylko obniżenia pensji pani sędzi, ale także zawieszenia jej w czynnościach. - Prawdopodobne jest, że postępowanie zakończy się wydaleniem z zawodu - zaznacza rzecznik katowickiego sądu apelacyjnego.

Osobno prowadzone jest postępowanie karne w sprawie byłej prezes Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich. Póki co jednak chroni ją immunitet. - Nie dotarł do nas jeszcze wniosek o jego uchylenie - zaznacza sędzia Kirejew.

CZYTAJ TAKŻE: RZUCIŁ TORTEM W SĘDZIĘ

Czytaj więcej

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Długi weekend