Czytasz: Rektor UŚ: „Nie widzę zagrożenia autonomii uczelni”

Rektor UŚ: „Nie widzę zagrożenia autonomii uczelni”

Władze uniwersytetu uczelni bronią założeń ustawy Jarosława Gowina.

W zeszłym tygodniu przed wydziałem nauk społecznych UŚ zebrali się przeciwnicy Ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym i Nauce. Dziś spotkali się z władzami uniwersytetu. Przeciwnicy zmian zarzucają brak rozmów przy tworzeniu ustawy. Te argumenty, dla rektora UŚ prof. Andrzeja Kowalczyka, są niezrozumiałe.

- Trzeba oddać sprawiedliwość, niezależnie od mankamentów i nie spełnienia naszych oczekiwań. Odnieśmy się do przygotowań i wdrożenia reformy edukacji. To się działo w ciagu kilku miesięcy. Nasze środowisko jest włączone w ten proces od dwóch lat - mówił prof. Andrzej Kowalczyka.

Rektor przyznaje, że pomimo tego, że ustawa jest już po drugim czytaniu, to wciąż budzi dużo wątpliwości. Projekt z września 2017, jak zapewnia, uległ zmianom w skutek rozmów środowiskowych. Członkowie Akademickiego Komitetu Protestacyjnego UŚ W swoim stanowisku postulują demokratyzację wyborów władz rektorskich i dziekańskich Uniwersytetu Śląskiego, transparentne i partycypacyjne prace nad nowym statutem uczelni, fundusz wewnętrznych grantów na badania, kompleksowe wsparcie materialne dla badań prowadzonych przez doktorantów, projakościową politykę kadrową wspierającą kariery młodych naukowców, wzmocnienie krajowej pozycji Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego czy odejście od „umów śmieciowych” dla sprzątaczek, ochroniarzy i pracowników technicznych. 

- Z zaniepokojeniem odnosimy się do wypowiedzi władz rektorskich, w których ustawa 2.0 przedstawiana jest jako dokument pogłębiający autonomię uniwersytetów, a nie zaprzeczający jej istocie. Naszym zdaniem kształt ustawy godzi w autonomię uczelni: po pierwsze prowadzi do umocnienia pozycji rektora, po drugie dekomponuje istniejące struktury, po trzecie wprowadza do uczelni „obce ciało” w postaci rady uczelni. Chcieliśmy także zwrócić uwagę na to, że prowadzone dotychczas prace nad nowym statutem uczelni mają charakter nietransparentny, a wspólnota akademicka dowiaduje się o ich efektach w sposób nieformalny - czytamy w liście podpisanym przez 160 pracowników naukowych UŚ.

Rektor UŚ przyznaje, że w rozmowie o autonomii uczelni należy doprecyzować o jaką autonomię chodzi. Sam podkreśla, że nie widzi jej zagrożenia. W podobnym duchu wypowiadają się pozostali członkowie kolegium rektorskiego.

- To nie jest żaden sprytny plan ministra, który chce narzucić polityczną kontrolę nad uczelniami. Tak funkcjonują uniwersytety w krajach rozwiniętych - mówi prorektor prof. Tomasz Pietrzykowski. 

- Nie boję się tej ustawy - dodaje prorektor prof. Ryszard Koziołek - Ona daje autonomię zarządzania. Zdecydowanie efektywniej będzie się zarządzać uczelnią w nowym modelu. Niepokój jest uzasadniony. Co jeśli wybrany rektor będzie zarządzać źle? Trzeba w statucie stworzyć ciała kolegialne, które dadzą odpór nieodpowiedzialnego rektora czy podległych jemu jednostek - dodaje.

Prof. Koziołek podkreśla, że kwestia osobistego stosunku do tej ustawy nie jest ważny. Władze UŚ analizują konsekwencje jej przyjęcia. Na początku lipca ma odbyć się trzecie czytanie ustawy i jej głosowanie. Po jej przyjęciu zmiany miałyby stopniowo zostać wdrażane od października tego roku.

Czytaj więcej