Czytasz: Duża firma technologiczna zbiera CV przez Messengera

Duża firma technologiczna zbiera CV przez Messengera

"Pomyśleliśmy, że sprawdzimy, czy komunikator nadaje się do celów rekrutacyjnych".

Dla młodych ludzi z pokoleń Y i Z, którzy są już obecni na rynku pracy, granica między światem rzeczywistym i wirtualnym, a także między pracą a życiem prywatnym, zanika. Firma konsultingowo-technologiczna Capgemini, która kieruje także i do nich swoją ofertę rekrutacyjną, wpadła w związku z tym na innowacyjny pomysł. Postanowiła sprawdzić w rekrutacji nowy sposób komunikacji z przedstawicielami generacji Y i Z - aplikację Messenger. Wyniki są interesujące.

Rekrutacja kreatywna jak reklama

Coraz więcej pracodawców zaczyna reagować na zmiany na rynku pracy, wychodząc naprzeciw potrzebom kandydatów. Rekrutacja ciągle trwa, bo wraz z dynamicznym rozwojem branży usług dla biznesu w Polsce rośnie zapotrzebowanie na pracowników. Niestety, liczba obecnych na rynku specjalistów jest ograniczona. Żeby ich przyciągnąć, pracodawcy muszą znaleźć najlepszy sposób na dotarcie do nich i potraktować pracę jak produkt, który trzeba sprzedać, wykazując się przy tym kreatywnością.

Brytyjska armia wykorzystuje do tego celu na przykład technologię VR, z jednej strony intrygując potencjalnych pracowników ciekawym rozwiązaniem, a z drugiej udowadniając, że jest na bieżąco z aktualnymi trendami technologicznymi. Unilever używa sztucznej inteligencji do analizy profili na portalu LinkedIn kandydatów i typowania osób, które najlepiej odpowiadają profilowi wybranego stanowiska. Ale rekruterzy powinni sięgać także po rozwiązania prostsze - i łatwo dostępne, zarówno dla nich, jak i dla kandydatów. Takie jak media społecznościowe czy aplikacje mobilne.

Z podobnego założenia wyszła firma Capgemini, organizując w grudniu 2017 roku pierwszą edycję dyżurów rekrutacyjnych na Facebooku.

- Pomyśleliśmy, że sprawdzimy, czy komunikator, z którego korzystają na co dzień miliony ludzi w Polsce, szczególnie młodych osób, nadaje się do celów rekrutacyjnych. Nasi rekruterzy na bieżąco odpowiadali za pomocą Messengera na pytania potencjalnych pracowników - mówi Dominika Nawrocka, Brand Communication & CSR Manager Capgemini.

- Prowadzili w ten sposób rozmowy rekrutacyjne i zachęcali kandydatów do przesyłania CV. Osoby zainteresowane udziałem w takiej formie rekrutacji potwierdzały wcześniej swój udział zapisując się na wydarzenie utworzone na Facebooku. Wszystko odbyło się zatem z wykorzystaniem tylko tej jednej platformy. Capgemini jest prawdopodobnie pierwszą tak dużą firmą, która wyszła z taką inicjatywą, pokazując, że dzisiaj przez Facebooka można nawet dostać pracę - dodaje.

Zachwycający wynik

Przedstawiciele firmy mówią, że pierwsza akcja rekrutacyjna przy użyciu Messengera zakończyła się sukcesem. Dowodem są liczby: w dwugodzinnym dyżurze rekrutacyjnym na Facebooku wzięło udział 58 osób spośród tych, które zadeklarowały uczestnictwo w wydarzeniu. Prawie połowa z nich przesłała jednemu z trzech dyżurujących rekruterów swoje CV i rozpoczęła proces ubiegania się i pracę.

- To pokazuje, że warto na bieżąco przyglądać się technologiom, które potencjalnie mogą znaleźć zastosowanie w rekrutacji. Są one na bieżąco rozwijane, dzięki czemu jeszcze łatwiej znaleźć dla nich zastosowanie w rekrutacji. Facebook, na przykład, jakiś czas temu wprowadził możliwość przypisania konkretnej osoby, w tym przypadku konkretnego rekrutera, do danego rozmówcy. To dodatkowo usprawniło naszą akcję - mówi Dominika Nawrocka.

Kolejne dyżury rekrutacyjne Capgemini mają się odbyć się 25 stycznia. Zapowiedź pojawi się na oficjalnym fanpage’u marki na Facebooku: facebook.com/CapgeminiPl. 

Czytaj więcej