Czytasz: Pod Korfantym stanęły szubienice. Kto na nich zawisł?

Pod Korfantym stanęły szubienice. Kto na nich zawisł?

- Popatrzcie na te uśmiechnięte mordy – nie przebierał w słowach przedstawiciel Ruchu Narodowego. Wskazywał na szubienice, które pojawiły się na sobotniej pikiecie.

Danuta Hubner, Róża Thun, Michał Boni i Janusz Lewandowski. Słowem: europosłowie z Platformy Obywatelskiej. To ich zdjęcia, oprawione w ramki, zawisły na drewnianych szubienicach, które pod pomnikiem Wojciecha Korfantego ustawili narodowcy. 

AKTUALIZACJA: Policja zajmuje się szubienicami z Placu Sejmu Śląskiego

- Zbieramy się tu po to, by sprzeciwić się środowiskom lewicowym i tym, którzy atakowali nas po tegorocznym Marszu Niepodległości – zaznaczał Jacek Lanuszny, prezes śląskiego oddziału Ruchu Narodowego, organizator sobotniego protestu. „Nie damy się zniewolić Unii!” - skandowali uczestnicy.

Bojowe nastoje, ale pikieta spokojna

Było ich niewielu. Niespełna 30 osób. Wśród nich na placu Sejmu Śląskiego przedstawiciele kilku organizacji narodowych, m.in. ONR-u i Młodzieży Wszechpolskiej. Były flagi, tradycyjne opaski na ramionach. Był hymn Polski i... życzenia na Boże Narodzenie. Pikieta, mimo bojowych nastrojów, przebiegła jednak w spokoju. - Apeluję, by nie tamować ruchu i nie wyciągać flar – przemówił do zebranych już na samym początku Lanuszny.

„Nie są w Brukseli dla nas”

Pojawiły się za to ostre słowa. Przeciwko Unii, która według narodowców ogranicza ich prawa i europosłom.

- Zobaczcie na te uśmiechnięte mordy. Oni robią to tylko dla swojego dobrego nastroju i poklepania po plecach. Nie są w Brukseli dla nas – przemawiał do megafonu jeden z uczestników. Lanuszny zapowiadał, że środowiska narodowe złożą doniesienie do prokuratory w związku z tegorocznym Marszem Niepodległości. Pod koniec pikiety złożył wszystkim świąteczne życzenia.

Rasizmem na banerach zajmie się prokuratura

Przypomnijmy; emocje podgrzały rasistowskie hasła, które pojawiły się podczas warszawskiego Marszu Niepodległości. Narodowcy nieśli wówczas transparenty z hasłami, z których część uznano za rasistowskie. Na banerach pojawiło się m.in. "Wszyscy różni, wszyscy biali" czy "Europa tylko dla białych". Sprawą zajęła się już Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście. Wszczęła śledztwo ws. publicznego propagowania faszyzmu lub nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym czy rasowym. Śledczy powierzyli prowadzenie śledztwa policji.

Czytaj więcej