Czytasz: Po 5 minutach był 88. na liście. Skandal z zapisami na rudzkie kolonie

Po 5 minutach był 88. na liście. Skandal z zapisami na rudzkie kolonie

Tajemnicza lista zamiast sprawiedliwych zapisów na półkolonie? - To skandal - mówią rodzice z Rudy Śląskiej.

Zapisy na rudzkie półkolonie (dofinansowane przez miasto!) ruszyły w miniony poniedziałek. Dokładnie o godz. 8.

Pan Marek w kochłowickim domu kultury, gdzie trwały, zjawił się pięć minut później. - Przede mną było maksymalnie 30 osób. Nagle okazało się, że na liście jestem 88 - nie kryje zdziwienia rudzianin, ojciec trójki dzieci.

Lepsi i gorsi?

Jak to możliwe? Pan Marek uważa, że na listę wcześniej musieli wpisali się „wybrańcy”. - Pracownicy domu kultury wywoływali z tej „tajemniczej listy” rodziców po nazwiskach. To co to za sprawiedliwe zapisy? Dlaczego ktoś czekał na zapisy, a ktoś już był wpisany? Czemu dzieli się ludzi na lepszych i gorszych? - pyta mieszkaniec Rudy Śląskiej. Dodaje: - Być może cofnęliśmy się o 30 lat, gdy za „kopertę” był przyznawany deputat, telefon, czy inne dobro tzw. luksusowe - dodaje z ironią mężczyzna.

Miejsca na kolonie rozchodzą się jak świeże bułeczki

Przedstawiciele rudzkiego domu kultury, organizatora tegorocznych półkolonii dla dzieci przyznają, że taka forma spędzania wolnego czasu w wakacje jest bardzo popularna. Nic dziwnego. Tydzień na półkoloniach (łącznie z dwudniowym biwakiem w ośrodku harcerskim) kosztuje rodziców zaledwie 165 zł. Resztę dopłaca miasto. - Jako jedyni w mieście mamy aż pięć tygodni półkolonii, to pięć turnusów. Jedno dziecko może zapisać się maksymalnie na dwa - mówi Elżbieta Frank z kochłowickiego domu kultury. Przyznaje, że kolejka w miniony poniedziałek była spora. - Niektórzy rodzice przyszli grubo przed godziną 8. Stojąc w kolejce, sami porobili wewnętrzne listy. Nie mieliśmy na to wpływu, ani nie braliśmy ich pod uwagę - zapewnia Frank. Przyznaje, że z 345 miejsc na tegoroczne półkolonie, zostały raptem… trzy.

"Jako jedyni mają regulamin"

Oburzeni rodzice sprawę „tajemniczej listy” i wywoływania niektórych po nazwiskach zgłosili do rudzkiego wydziału kultury. Adam Nowak, rzecznik prasowy rudzkiego magistratu w całej sprawie nie widzi jednak niczego złego. Zaznacza, że organizatorem półkolonii w Domu Kultury w Kochłowicach jest Rudzkie Stowarzyszenie Inicjatyw Niebanalnych IN-NI. - Jako jedyna w mieście, organizacja posiada regulamin zapisów organizowanych półkolonii letnich – podkreśla rzecznik prasowy. Dodaje, że stowarzyszenie w drodze konkursu otrzymało środki z budżetu miasta w wysokości 26.487 złotych. - Z przeznaczeniem m.in. na: bilety wstępu, udział w warsztatach, przejazdy autokarem – wylicza Nowak. Zaznacza, że wydatki kontroluje w takiej sytuacji miasto. - Informuję również, że roszczenia pana z numerem na liście 88 zostały załatwione pozytywnie – dodaje rzecznik z Rudy Śląskiej.

Czytaj więcej