Czytasz: Ostrawa znana i oklepana? Kraj morawsko-śląski kryje inne cuda [ZDJĘCIA, WIDEO]

Ostrawa znana i oklepana? Kraj morawsko-śląski kryje inne cuda [ZDJĘCIA, WIDEO]

Poznajcie Frydek-Mistek i Štramberk i ich okolice. Będziecie zachwyceni.

Pomysł na weekend? Zapuścić się w głąb Czech, a konkretnie w głąb kraju kraju morawsko-śląskiego. Dla mieszkańców woj. śląskiego znudzonych Beskidami w wersji polskiej czy nawet dobrze znaną części weekendowych turystów Ostrawą, to doskonała opcja na miłe i różnorodne spędzenie czasu. Jest co zwiedzać, krajobrazy są piękne, a atrakcji - co nie miara. Dlaczego warto?

Po pierwsze - zabytki

30 km od granicy polsko-czeskiej leży miasto Frydek-Mistek, tam zaczynamy naszą podróż po kraju morawsko-śląskim. 60-tysięczne miasto będzie takża dobrą bazą dla tych, którzy chcieliby więcej dowiedzieć się o historii regionu, bowiem, podobnie jak w przypadku ziem śląskich po polskiej stronie, jego losy bywały mocno zagmatwane. Sam Frydek-Mistek miastem stał się dopiero w 1934 roku za sprawą decyzji Niemców, jednak zarówno Frydek, jak i Mistek sa duże starsze (XIV i XV wiek). Dodatkowo warto wspomnieć, że Frydek jest śląski (Śląsk Cieszyński), a Mistek morawski.

Odkryj 4 tajemnice Frydku Mistku:

Położony u stóp Beskidu Morawsko-Śląskiego Frydek-Mistek oferuje zwiedzającym cały szereg zabytków, począwszy od pięknych kościołów, przez wystawne domy mieszczańskie, muzea, aż po zabytki techniki. Na trasie naszej wycieczki nie powinno zabraknąć frydeckiego zamku i rynku zamkowego z fontanną św. Floriana.

Frýdek Místek - zobacz spot promujący:

Zamek jest dominantą w panoramie miasta i był początkowo grodem gotyckim, strzegącym szlaku kupieckiego. Dziś, zadbany i pieczołowicie odrestaurowywany, oferuje zwiedzającym szereg ekspozycji i wystaw, a także grę dydaktyczną związaną z poszukiwaniem skarbu. Odpocząć po zwiedzaniu można w jego dostojnych ogrodach w stylu angielskim, lub też na malowniczym rynku, by móc podziwiać jego mieszczańską zabudowę (domy pochodzą z XVI do XIX wieku i reprezentują secesję, empire oraz klasycyzm). Najokazalsze domy znajdziemy jednak w ulicy Hluboka wychodzącej z rynku. Piękne domy kupieckie wzdłuż wijącej się w dół uliczki wraz z widoczną na horyzoncie Bazylikę Nawiedzenia Panny Mari (z tajemniczą kryptą, w której znaleźć można czaszki) tworzą niezwykle urokliwą kompozycję.

I jeśli ten ostatni widok przypadnie Wam do gustu, powinnieście być zachwyceni wizytą w nieodległym Štramberku. Miasto znane z... "uszu" (o tym nieco później) również może pochwalić się ciekawymi zabytkami, ale te szczególne wrażenie robią dopiero w połączeniu z położeniem. Wzgórza je otaczają i samo również na nich stoi. Sam rynek ma pochyłą płytę, a kilkaset metrów dalej (i kilkaset schodów dalej, bo w ten sposób najlepiej się tam udać) na szczycie wzgóza znajduje się górująca nad 3-tysięczną mieściną wieża Trúba (pozostałości zamku Štramberk). Z jej szczytów roztacza się widok na przysłowiowe cztery strony świata.

Štramberk to także urokliwe, późnobarokowe i klasycystyczne domy, barokowy kościół św. Jana Nepomucena przy rynku, a także kilka drewnianych domów o konstrukcji zrębowej. Jeśli taka historia to dla nas za mało, możemy cofnąć się nawet do prehistorii. W pobliskiej Jaskini Šipka odnaleziono bowiem szczątki neandertalskiego dziecka, a samą jaskinię można zwiedzać.

Po drugie - jedzenie i picie

Nie samymi zabytkami turysta żyje, wiadomo to nie od dziś. Jeśli zgłodniejecie we wspomnianym Štramberku - koniecznie wypróbujcie lokalny specjał - uszy sztramberskie. Ciężko będzie zresztą je przeoczyć, gdyż miejsc, w których wypieka się ów przysmak jest sporo, a nawet na samym rynku znajdziecie patelnię, na której piecze się okazjonalnie rekordowo wielkie sztuki (w tym celu sztramberscy cukiernicy jednoczą siły). Sławne uszy to produkt cukierniczy z lekkiego ciasta piernikowego w kształcie rożka. Równie ciekawy co sama konsumpcja, jest proces produkcji smakołyku, może i Wam uda się go podglądnąć.

Jeśli z kolei Czechy nierozerwalnie kojarzą wam się z piwem, koniecznie powinniście odwiedzić browar Radegast w Noszowicach, to tylko kilkanaście minut drogi samochodem. Oprócz klasycznego zwiedzania zakładu, w którym można zobaczyć jak się warzy gorzkie piwo (a ową gorzkością właśnie Radegast się chwali), można dokonać również degustacji w zakładowej wiezy widokowej. No i słówko o samym Radegaście, bo jest na Morawach niezwykle istotny. Wizerunek słowiańskiego boga znajdziemy nie tylko w logo browaru (a jego sylwetki także w kilku miejscach na trasie zwiedzania), ale także chociażby na szczycie Radhošť (w postaci rzeźby) w Beskidzie Śląsko-Morawskim, dobrze widocznym z wielu miejsc, jakie przyjdzie nam odwiedzić przemieszczając się po regionie.

W poszukiwaniu dobrego piwa warto również rozejrzeć się za tym kraftowym. Warto spróbować np. piwa z browaru Ogar w malowniczej wsi Kunčice pod Ondřejníkem na południe od Frydku-Mistku.

I wreszcie coś, czego żaden miłośnik słodyczy pominąć nie może. Marlenka. Część śląskich turystów może znać ten specjał, dostępny gdzieniegdzie i u nas, a każdy kto ma ochotę na intensywnie słodkie doznania, może sprawdzić osobiście, w jaki sposób się go produkuje. Zakład produkujący Marlenkę znajduje się w Frydku-Mistku, można podpatrzeć jego linię produkcyjną, a następnie oddać się degustacjiw tamtejszej kawiarni. No i oczywiście kupić słynny miodownik (lub też inne łakocie z sukcesywnie poszerzanego asortymentu) na zapas.

Historia Marlenki:

Jeśli natomiast chmielu i słodyczy za dużo i wolelibyście zdrowiej, są i na to opcje. W pięknym otoczeniu Beskidów można odwiedzieć (a także zamieszkać, gdyż jest opcja noclegu) rodzinną BIO Farmę Menšík. Doookoła wzgórza, cisza i spokój, a więc warunki dla turystyki pieszej czy rowerowej - idealne. Na samej farmie możemy zobaczyć, jak się produkuje ser i inne produkty pochodzenia mleczego, a także nabyć je w sklepiku.

Po trzecie - aktywnie i alternatywnie

Wiele jest malowniczych miejsc u podógrza Beskidu Morawsko-Śląskiego. Jednym z nich jest obszar turystyczny Olešná, dosłownie rzut beretem od Frydka-Mistka.

Malownicze tereny wokół zbiornika o tej samej nazwie, z widokiem na Łysą Góre i wiele innych szczytów, oferują mnóstwo atrakcji dla każdego, a przy tym wydają się być doskonałą bazą wypadową do penetracji regionu.

Wokół akwenu chętnie przemieszczą się specjalną 4,5 km trasą biegacze, rowerzyści i rolkarze. Jest mini-golf, boiska, wypożyczalnia sprzętu sportowego a także łódek. Zamieszkać można w hotelu, kampingu albo też osadzie domków letniskowych. No i do tego całoroczny park wodny Aquapark Olešná idealny na rodzinne, wodne szaleństwa. Czegóż chcieć więcej?

Zakładamy, że większość chętnych na wypad za południową granicę, uda się tam jednak samochodami (choć i pociąg jest dobrym pomysłem). A skoro tak, i skoro tak najłatwiej będzie przemieszczać się pomiędzy poszczególnymi atrakcjami, nie może nas zabraknąć w Kopřivnicach (na trasie Frydek-Mistek - Stramberk, praktycznie u stóp tego drugiego). w niepozornym i nie rzucającym się z zewnątrz w oczy budynku znajdziemy niezwykle ciekawe Muzeum Tatry. To właśnie tam powstała fabryka tych samochodów (przekształcona w 1882 roku z fabryki powozów). Tatra to nie tylko samochody osobowe, ale przebogata motoryzacyjna (i nie tylko) tradycja. W muzeum podziwiać można ciężarówki, modele wyścigowe, a nawet prototypy i egzemplarze, których na drogach dziś nie uświadczymy. W budynku muzeum, na parterze, znajduje się również muzeum znanego i w Polsce sportowca z Kopřivnic - biegacza Emila Zátopka, uważanego za jednego z najlepszych lekkoatletów wszech czasów.


Przydatne adresy: