Relacja

Narodowe społeczeństwo obywatelskie

Jest ich więcej niż górników. Każdego dnia angażują się w wiele aspektów codziennego życia. Otaczają opieką chorych i potrzebujących.

Aktywizują zarówno młodzież, jak i seniorów. Monitorują, sprawdzają i kontrolują pracę samorządowców. Dbają o przestrzeganie praw mniejszości. Wspierają artystów i sportowców, ale także osoby społecznie wykluczone. Wyciągają rękę do ofiar przestępstw i do więźniów. Dla wielu bywają niewidoczni. Ale ich praca jest nie do przecenienia. O kim mowa? O pracownikach, wolontariuszach i fundatorach tzw. trzeciego sektora. Sektora, który obok państwowego i rynkowego działa dla dobra publicznego. 80 000 aktywnie działających organizacji pozarządowych. Te zgodnie z projektem przedstawionym przez pracowników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mają jeszcze w tym roku zostać skupione w Narodowym Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

Są kwestie, w których przedstawiciele organizacji pozarządowych nie są najlepsi. To przykładowo elastyczne podejście do kwestii czasu. Zaplanowane na 10:00 wtorkowe konsultacje rozpoczęły się o 10:37. To wiąże się z doskonałym wyczuciem kwestii wolności i niezależności. Przedstawiane założenia NCRSO budzą ich wiele wątpliwości.

ZALEŻNE CZY NIEZALEŻNE?

Swój pomysł PiS po raz pierwszy przedstawiło w Katowicach. W lipcu 2015. W hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Wojciech Kowalczyk, aktualny pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego zachęcał do powołania Narodowej Agencji Programów Obywatelskich. Projekt jest już gotowy. Trwają konsultacje z przedstawicielami trzeciego sektora w całym kraju.

- Mamy w Polsce ustawę o Organizacjach Pożytku Publicznego i wolontariacie. Reguluje ona funkcjonowanie organizacji pozarządowych w Polsce. Departament pożytku publicznego podlega aktualnie ministrowi rodziny, pracy i polityki społecznej. To rozwiązanie nie jest dobre. Stąd idea instytucji, która będzie zajmowała się wyłącznie programami wspierania organizacji pozarządowych. Czy szerzej budowaniem społeczeństwa obywatelskiego - uzasadnia dr Agnieszka Rynsza.

Tyle przedstawiciele kancelarii. Obecni na sali członkowie stowarzyszeń i fundacji nie rozumieją zasadności wprowadzania zmian w takiej formie. Spore obawy budzi powołanie siedmioosobowej rady programowej, w której trzeci sektor miałby zaledwie dwóch przedstawicieli. Do tego musieliby uzyskać dodatkową akceptację premiera.

- To my jako środowisko trzeciego sektora, a nie premier powinniśmy mieć możliwość ustanawiania i odwoływania naszych przedstawicieli. Jak możemy mówić o pozarządowości reprezentantów powoływanych przez szefa rządu? Jedynie układ 50/50 przedstawicieli rządu i organizacji będzie rozwiązaniem, w którym można mówić o współpracy i budowaniu społeczeństwa obywatelskiego - mówią uczestnicy konsultacji.

- Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego to instytucja rządowa odpowiedzialna za wydawanie rządowych funduszy. A skoro to instytucja rządowa i finanse rządowe, to uznajemy, że właśnie instytucja rządowa odpowiadać za całość. Te dwie osoby z organizacji pozarządowych maja być elementem transparentności. Ale to rząd będzie podejmował decyzje - komentuje dr Agnieszka Rynsza.

DUŻE PIENIĄDZE. TAKŻE Z HAZARDU.

Centrum ma przejąć kompetencje departamentu w ministerstwie rodziny, pracy i polityki społecznej. Wraz z nimi przejmie kontrolę nad największym Funduszem Inicjatyw Obywatelskich. Blisko 60 milionów złotych. Zasady przyznawania środków mają się nie zmieniać przez 2 lata. Po tym czasie, ewentualne zmiany mają być konsultowane.

Do kasy centrum trafić ma także blisko 50 milionów. Z hazardu. 28 grudnia prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę regulującą zasady gier losowych. Zgodnie z nowymi założeniami 4% obrotu ma trafiać na rozwój całego sektora organizacji pozarządowych.

Centrum przejmie także koordynację nad Organizacjami Pożytku Publicznego. To na nie Polacy co roku przekazują ponad 500 mln złotych.

GRUPY MARGINALIZOWANE

Zdaniem przedstawicieli kancelarii, dotychczas nie wspierano wielu grup społecznych. Nie chodzi jednak o mniejszości narodowe, seksualne czy też wykluczonych społecznie.

- Od początku funkcjonowania pełnomocnika rządu ds. organizacji pozarządowych chcemy wspierania  środowisk marginalizowanych. Mało było środków dla środowisk wiejskich, patriotycznych i wspierających rodziny. Chcemy to zmienić - dr Agnieszka Rynsza.

Polski Korpus Solidarności

Tylko w naszym województwie funkcjonuje kilka organizacji wspierających rozwój wolontariatu. Blisko 50% organizacji bazuje na ich pracy. Kiedyś kojarzyli się głównie ze zbieraniem funduszy na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jednak wolontariusze nie tylko napełniają skarbonki. Poświęcają swój czas dla seniorów, dzieci, osób chorych lub z niepełnosprawnością. Pomagają przy organizacji wielkich wydarzeń sportowych i kulturalnych. Prawo i Sprawiedliwość chce zebrać wszystkich społeczników i utworzyć z nich Polski Korpus Solidarności. Członkowie korpusu mieliby otrzymywać zniżki do instytucji kulturalnych.

Wszystkie uwagi do końca stycznia

- To nie jest tak, że osoby z administracji postanowiły sobie założyć centrum kontrolujące organizacje pozarządowe. Jesteśmy otwarci na uwagi. Nad wszystkimi się pochylimy - dodają przedstawiciele kancelarii.

Te Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zbiera do 31 stycznia.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła