Czytasz: Odnalazł się listonosz-złodziej z Częstochowy

Odnalazł się listonosz-złodziej z Częstochowy

Niemal 70 tys zł przywłaszczyć miał sobie jeden z częstochowskich listonoszy. W ręce policjantów wpadł cztery dni po wydaniu za nim listu gończego i niemal 300 km od miejsca popełnienia przestępstwa.

- Miły, sympatyczny – tak o 47-letnim Cezarym P. mówili jego „klienci”. Do września minionego roku, kiedy to wyszło na jaw, że listonosz zamiast doręczać emerytury, chował je sobie do kieszeni.

Pobrania podpisywał sam

Niemal 70 tysięcy złotych Cezary P. przywłaszczył w ciągu dwóch dni. Pieniądze trafić miały do mieszkańców częstochowskiego Gnaszyna (ten rejon obsługiwał w zastępstwie). O tym, że nie dotarły, przedstawicieli Poczty Polskiej poinformowali sami emeryci. Okazało się, że Cezary P. dostarczenie pieniędzy rozliczył, podrabiając podpisy adresatów.

Policja wydaje list gończy

Sprawą zajęła się częstochowska prokuratura. Cezaremu P. postawiono trzy zarzuty: przywłaszczenie pieniędzy, fałszowanie podpisów oraz przywłaszczenie i otwieranie cudzej korespondencji. Za mężczyzną, który przepadł bez śladu, dziesięć dni temu wydano list gończy.

Odnalazł się w innym województwie

Jak podaje częstochowska Gazeta Wyborcza, Cezary P. w miniony piątek właśnie w ręce policji. Odnaleziono go niemal 300 km od Częstochowy, w Jeleniej Górze. 47-letniemu listonoszowi-złodziejowi grozi teraz 5 lat więzienia.

Poczta Polska oddała już ponad 40 mieszkańcom Gnaszyna należne im pieniądze – ponad 67 tys. zł. Teraz sama występuje w charakterze pokrzywdzonego.

Czytaj więcej