Czytasz: Nowa (wice)prezydent Bytomia!

Nowa (wice)prezydent Bytomia!

Bożena Mientus została wiceprezydentem miasta. Pozostanie w cieniu prezydenta Damiana Bartyli czy zastąpi go na dobre?

Bożena Mientus do lokalnej polityki weszła zaledwie 2,5 roku temu zasiadając w ławach bytomskiej Rady Miasta. Do 2015 roku była wieloletnią szefową bytomskich harcerzy i przewodniczącą rady lokalnych organizacji pozarządowych. Tydzień temu prezydent Damian Bartyla mianował ją na swoją zastępczynię. Przejmuje obowiązki po Andrzeju Panku. Wśród nich ekologia, ochrona środowiska, fundusze europejskie, rewitalizacja i wydział spraw komunalnych. W skrócie - aktualnie największe problemy miasta. Nowa pani wiceprezydent podkreśla, że od piłki nożnej woli wspinaczkę górską, a od sporu politycznego dialog.

Przyznaje, że propozycja prezydenta była dla niej zaskoczeniem. Jednocześnie traktuje ją jako wyzwanie i szansę rozwiązania problemów Bytomia. Pierwsze dni poświęca na dogłębną analizę sytuacji miasta. To z jednej strony kłopoty z Bytomskim Przedsiębiorstwem Komunalnych, z drugiej pozyskanie funduszy na realizację niezbędnych inwestycji. 

- Jesteśmy przed tym dużym rozdaniem związanym z gminnym programem rewitalizacji. Złożyliśmy do oceny projekty twarde. Czekamy na odpowiedź Urzędu Marszałkowskiego czy  zostaną wpisane do regionalnego programu operacyjnego - mówi Bożena Mientus.
 

Jako wiceprezydent chce skupić pozyskiwanie funduszy w jednym ośrodku. Trwa analiza sytuacji, potrzeb i możliwości zdobycia zewnętrznych środków z różnych źródeł. Nowe stanowisko równoznaczne było z opuszczeniem Rady Miasta, w której brak poparcia dla działań prezydenta zbliżył zantagonizowane środowisko radnych PO i PiS. 

- Opozycja większościowa w naszym mieście mówi, że współpracy między nimi nie ma, ale fakt jest taki, że rozmawiają, planują i działają wspólnie. To jest ewenement na skalę krajową - mówi wiceprezydent Mientus.
 

Opozycja ma większość i wspólnego wroga, którym jest gabinet prezydenta Bartyli. Mimo to Bożena Mientus liczy na to, że radni koalicji rządzącej zaczną działać na rzecz dobra miasta. 

- Aktualna sytuacja, to sytuacja patowa. Rada nie potrafi uchwalić zmian budżetu ani odpowiedzieć kiedy do tego dojdzie. I to wszystko pomimo wyjściu prezydenta na przeciw koalicji - ocenia. 

Zapewnia jednocześnie, że gabinet prezydenta od rady się nie odsuwa, bo to organ, który jest niezbędny do sprawnego działania miasta.  

- Ja jestem osobą, która szanuje sobie komunikację i stara się rozmawiać i dążyć do rozwiązania problemu przy współudziale wszystkich. Rozumiem, że niebawem wybory, ale nie może być takiej sytuacji, że działania opozycji nastawione przeciwko polityce prezydenta będą szkodziły miastu - mówi stanowczo. 

Sama chce zaprosić opozycyjną większość do rozmów i zmierzenia się z problemami miasta.

- Prawda jest taka, że sytuacja jest trudna - mówi.

Jednym z największych wyzwań jest sytuacja Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Z tym zadaniem zmierzyć musi się Kazimierz Bartkowiak, który z początkiem czerwca przejął obowiązki prezesa jednej z największych miejskich spółek. 

 - Będziemy rozmawiać w jakiej formule możemy z tych problemów wyjść. Muszę dogłębnie poznać sytuację.

Droga na szczyt

Nowa wiceprezydent należy do osób aktywnych. Lubi biegać, ale nie za piłką. Od samej piłki nożnej woli wspinaczkę.

- Wspinaczka ma to do siebie, że wchodzi się z zabezpieczeniami. Trzeba się  poruszać bardzo czujnie i starać się dojść do celu, który jest widoczny. Na ten szczyt można jednak wejść różnymi drogami. Najważniejsze, żeby wybrać tę drogę, która jest najwłaściwsza. Wśród współpracowników mieć takie osoby, które potrafią doradzić którędy przejść by uniknąć odpadnięcia od ściany - mówi.
 

Bożena Mientus przejmuje obowiązki w bardzo trudnym momencie: mnóstwo problemów i mało czasu do końca kadencji. Jeżeli uda jej się wyprowadzić miasto na prostą, to skuteczna pomoc Damianowi Bartyli może zagrozić jego ponownej elekcji. Pani wiceprezydent zapewnia, że jej celem nie jest zastąpienie prezydenta na stałe.

- Pan prezydent Damian Bartyla zaproponował mi funkcję bycia wiceprezydentem i pomocy w tej trudnej sytuacji Bytomia. Moim celem nie jest fotel prezydenta - mówi Bożena Mientus.

Czytaj więcej