Czytasz: "Niedługo i Twoja aorta zostanie przebita..." Prezydent Wodzisławia Śląskiego otrzymał pogróżki!

"Niedługo i Twoja aorta zostanie przebita..." Prezydent Wodzisławia Śląskiego otrzymał pogróżki!

Wciąż nie opadły emocje po śmierci Pawła Adamowicza. Gdy na ulicach ludzie gromadzą się, aby uczcić Jego pamięć, w sieci trwa istny wyścig, gdzie prym wiodą pogróżki i zastraszanie.

Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego otrzymał wiadomość z pogróżkami. – Znów jestem zszokowany, a jednocześnie głęboko zasmucony, zdziwiony i przerażony bezmiarem nienawiści. – rozpoczął swój wpis w mediach społecznościowych. Prezydent przytoczył fragment wiadomości, którą otrzymał.

– panie prezydencie mietku kieco (celowo z malej) ogladaj sie za siebie i dbaj o rodzine, bo niedlugo i Twoja aorta zostanie przebita... 

Jak podkreślił Mieczysław Kieca, to tylko niewielki fragment wiadomości, którą otrzymał – Nie mam śmiałości, ze względu na drastyczną treść, przytaczać Wam dalszej części wiadomości – napisał prezydent Wodzisławia Śląskiego we wpisie na Facebooku. 

Wiadomość pojawiła się na skrzynce mejlowej Prezydenta we wtorkowy wieczór. Jak poinformował Mieczysław Kieca, sprawa została już zgłoszona na policję i prokuraturę. 

– Chcę, byście wiedzieli, z jaką formą agresji i nienawiści się mierzymy. Nie zgodzę się na takie nikczemne zastraszanie, grożenie mnie i moim bliskim. – podsumował w swoim wpisie Kieca.

Mieczysław Kieca jest prezydentem Wodzisławia Śląskiego od 2006 roku. 

 Wciąż trwa ogromne poruszenie po śmierci Prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Mieszkańcy wielu miast w całym kraju, w tym także w woj. śląskim, gromadzą się, aby wspólnie uczcić pamięć tragicznie zmarłego.

W ostatnich dniach doskonale mają się także Ci, którzy... cieszą się ze śmierci Adamowicza. Jedną z takich osób jest 34-letni Kamil N. ps. "Deder", który w swoich mediach społecznościowych pochwalał atak na prezydenta i... współczuł nożownikowi odpowiedzialnemu za śmierć Adamowicza utraty wolności. 34-latek trafił już w ręce policji. 

Służby od kilku dni informują o tym, że rośnie liczba osób zatrzymanych w związku z pochwalaniem śmierci Pawła Adamowicza, nawoływaniem do nienawiści bądź grożeniem śmiercią innym osobom, m.in. "przeciwnikom politycznym".