Komentarz

Najsłynniejsza śląska kura i jej dom

03:30

Rok temu skakała po samochodach na skrzyżowaniu ulic Bocheńskiego i Chorzowskiej. Od tego czasu mieszka w towarzystwie owiec, psów oraz kotów. Poznajcie historię kury Badasski oraz jej niezwykłego domu

Ponad rok temu kilka tysięcy osób w internecie ekscytowało się kurą. Słynne już ptaszysko skakało po samochodach na katowickim skrzyżowaniu. To był filmowy pościg. Nikt by wtedy nie pomyślał, że ta historia może mieć happy end... Emilia Augustyn po zobaczeniu na Facebooku wpisu o kurze, postanowiła uratować brawurową uciekinierkę.

- Zobaczyłam komentarz, że ktoś ją widział obok KFC. Wzięłam transporter, ziarno, pomysłałam - spróbujemy. Poszukiwania chwilę trwały, bo chowała się pod ogrodzeniem. Zaczęła się próba łapania. Była jak błyskawica. Rozwijała takie prędkości, że nie byliśmy w stanie jej dogonić. Na miejscu pojawiła się jeszcze jedna zatroskana dziewczyna, która w Internecie zobaczyła wpis. W trójkę udało nam się ją złapać. I tym sposobem dołączyła do naszych pozostałych kurek - wspomina Emilia, właścicielka Hotelu dla zwierząt "Raszka".

HOTEL NIE TYLKO DLA KUREK

Emiila swoje kurki nazywa "Panienkami". Historia większości z nich jest dramatyczna, ponieważ zostały odratowane z ferm ściółkowych.

- Te kurki miały półtora roku, kiedy do nas trafiły. Były w strasznym stanie. Łyse, poranione, dzikie, przerażone. Jak przyszły tutaj, to bardzo długo przechodziły okres rekonwalescencji - wyjaśnia Emilia.

Razem z "Panienkami" wychowują się także owce, które podobnie jak ich pierzaste koleżanki, trafiły do małżeństwa Augustynów z tzw. odpadów oscypkowych. Oprócz tego Emilia i jej mąż prowadzoną hotel dla zwierząt.

- Jesteśmy raczej domem otwartym dla wszystkich. Bez względu na gatunek - śmieje się Emilia.

ZOBACZ WIDEO

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja