Czytasz: Miasto "robi" schody rowerzystom

Miasto "robi" schody rowerzystom

Gliwice stopniowo rozwijają swoją politykę rowerową. Kluczowe słowo to stopniowo. Dokładnie 11 stopni będą musieli pokonać cykliści na Alei Przyjaźni i to po modernizacji tej drogi. Dlaczego?

O tym, że nie od razu Rzym zbudowano wiadomo nie od dziś. Etapami budowane są także drogi rowerowe w naszym regionie. Niech za przykład posłuży tutaj choćby katowickie osiedle Witosa z barierkami na końcu jednego z budowanych odcinków. Widok szokuje, ale urzędnicy z katowickiego magistratu tłumaczą spokojnie, że tak miało być. Wszystko zostało zaplanowane. Z Katowic przenosimy się do Gliwic.

“Setka to za mało!” - mówią cykliści w Gliwicach

Od końca marca działa 10 stacji, na których można wypożyczyć rowery. Gliwiczanie, ale nie tylko, o czym świadczą statystyki, pokochali ten nowy-stary środek komunikacji. Plusem tego rozwiązania jest ten sam operator, co w Katowicach. Tak więc będąc zarejestrowanym w systemie Next Bike jesteśmy cyklistą nie miejskim, ale prawie już metropolitalnym! Wracamy do Gliwic. Rowerzyści jeżdżą i cieszą się, kiedy uda im się wypożyczyć rower. Środowisko cyklistów poza niewystarczającą ilością jednośladów i stacji zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt polityki rowerowej w Gliwicach - ścieżki rowerowe.

Nowe ścieżki rowerowe w Gliwicach - ile, za ile i kiedy?

Urzędnicy tłumaczą, że miasto posiada stosowną koncepcję rozbudowy sieci dróg rowerowych. Ważne jest to, że wiele się już w tym temacie dzieje. Powstaje droga rowerowa łącząca centrum miasta z dzielnicą Sośnica, która będzie dobiegać do granicy z Zabrzem. Docelowo ma mieć długość około 8 kilometrów.

- Pod koniec lipca ma zakończyć się budowa odcinka w centrum miasta o długości około 1,5 km, prowadzącego od ul. Berbeckiego do ul. Akademickiej. Koszt tej inwestycji to ponad 2,3 mln zł. Trasa będzie częściowo asfaltowa, a w części z paneli polipropylenowych, na których jest układana nawierzchnia gumowo-bazaltowa - wylicza Joanna Lenczowska z biura prasowego Urzędu Miasta w Gliwicach. 

Latem zostanie też oddana do użytku druga część trasy, przebiegająca wzdłuż ulic Akademickiej, Kujawskiej i Panewnickiej – w sumie 4 km rowerowej ścieżki asfaltowej. Połączy się ona z istniejącym na ul. Kujawskiej fragmentem drogi rowerowej (w pobliżu giełdy). Trwają przygotowania do realizacji dalszej części trasy do granicy z Zabrzem, co wymaga uregulowania spraw związanych z własnością gruntów.  

W tym roku, w bezpośrednim sąsiedztwie trasy do Sośnicy, zbudowana zostanie także ścieżka rowerowa z nawierzchnią asfaltową wzdłuż ul. Błonie - o długości 1,1 km, od ul. Kujawskiej do kopalni.

Ponadto fragmenty dróg rowerowych będą powstawać w ramach przebudowy gliwickich ulic czy skrzyżowań. Dotyczy to np. przebudowy skrzyżowania ulic Wyczółkowskiego, Kozielskiej i Kresowej, skrzyżowania ulic Tarnogórskiej, Olszewskiego i Kurpiowskiej, odcinka ul. Andersa.


Nowa-stara ścieżka bez happy endu, za to ze schodami. Zobacz zdjęcia!

Nowe trasy cieszą cyklistów w Gliwicach, ale przykładowo ścieżka biegnąca Aleją Przyjaźni kończy się nie happy endem, a schodami. Rowerzysta chcący przejechać ulicę Zwycięstwa zejść z roweru i wnieść albo znieść (jak na załączonym materiale video) swój jednoślad po 11 stopniach. Ten stan rzeczy nie zmieni się nawet po zapowiadanej modernizacji tego odcinka drogi rowerowej.

 

- Ciąg pieszo-rowerowy na al. Przyjaźni to tak naprawdę remont jednego z najstarszych ciągów rowerowych w Gliwicach. Niestety, powielono stare błędy - brak jest przejazdu rowerowego przez ul. Zwycięstwa, a dodatkowo na trasie wyrastają schody - mówi Andrzej Parecki, Gliwicka Rada Rowerowa. Można oczywiście niezgodnie z prawem zjechać po chodniku wzdłuż kamienic, ale to tylko pokazuje, że rowerzyści nie są traktowani poważnie w Gliwicach. W ramach budżetu obywatelskiego Gliwicka Rada Rowerowa wnioskuje o budowę rampy na schodach na al. Przyjaźni. Mamy nadzieję, że wniosek pozytywnie przejdzie weryfikację.

Miało być pięknie, nowocześnie i wygodnie, ale niestety tak do końca nie będzie, przynajmniej na razie.

- W ramach budowy trasy rowerowej Centrum - Sośnica, nie przewidziano osobnej pochylni dla rowerzystów na Alei Przyjaźni, w rejonie przejścia przez ul. Zwycięstwa. Po szczegółowym przeanalizowaniu warunków koniecznych, aby taką pochylnię zbudować, uznano, że jest to obecnie ekonomicznie nieuzasadnione. Budowę pochylni będzie można rozważyć przy planowaniu remontu lub przebudowy ul. Zwycięstwa - tłumaczy Joanna Lenczowski z gliwickiego magistratu.

Cudze chwalimy, a swoje niszczymy?

Schody to nie jedyny mankament tego fragmentu drogi rowerowej. Tym razem winni są sami mieszkańcy. Docelowo ma tu być prawdziwy raj dla cyklistów, prawie jak w Holandii - amortyzujący wstrząsy podkład i nawierzchnia gumowo-bazaltowa. Na odcinku Alei Przyjaźni od ul. Zwycięstwa do ul. Dworcowej zainstalowano już specjalne panele polipropylenowe. Niestety znaki zakazu przejścia a tym bardziej przejechania na nic się mają dla pieszych i rowerzystów. Panele w kilku miejscach zostały już zniszczone.

Czytaj więcej