Czytasz: Akumulatory odmawiają posłuszeństwa

Akumulatory odmawiają posłuszeństwa

Padł Wam akumulator? Pomoże straż miejska i taksówkarz.

W poniedziałek taksówkarze i strażnicy miejscy mieli co robić. Na przyjazd kierowcy taxi, który pomoże w odpaleniu samochodutrzeba było czekać nawet 1,5 godziny. Mniej więcej tyle samo czasu zajmował dojazd strażników miejskich. Nie działający akumulator podczas tak niskich temperatur to udręka głównie właścicieli diesli.

Usługa dojazdu taksówkarza z kablami w największych śląskich korporacjach kosztuje około 25 zł. Cena zależna jest od długości dojazdu i lokalizacji samochodu. W poniedziałek w jednej z tyskich korporacji zamówień było tak dużo, że w południe w ogóle nie było możliwości skorzystać z takiej usługi. Trochę lepiej o tej godzinie sytuacja wyglądała w Katowicach, dystrybutorzy uczulają jednak, że za usługę trzeba zapłacić bez względu na to, czy samochód uda się odpalić czy nie.

W niektórych miastach naszego województwa takie same usługi za darmo świadczą strażnicy miejscy. W Rudzie Śląskiej na przyjazd strażników podobnie jak taksówki czekać trzeba około dwóch godzin. Tutejsi strażacy tylko w ubiegłym tygodniu uruchomili 150 samochodów.

- Drugie tyle kierowców, którzy prosili nas o pomoc, zrezygnowało z powodu czasu oczekiwania – mówi Marek Partuś, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rudzie Śląskiej.

Tutejsi strażacy auta rudzian odpalają za pomocą boostera. Jest to specjalne rozruchowe urządzenie, z którym można dotrzeć do samochodu bez względu na jego lokalizację. Straż Miejska w Rudzie Śląskiej już od dwóch lat świadczy takie usługi, urządzenie zakupiła za około 1200 zł i jest w stanie nim odpalić praktycznie każdy pojazd do 3,5 tony.

W takie samo urządzenie wyposażona została Straż Miejska w Tychach i Rybniku.

- W weekend 30 kierowców poprosiło nas o pomoc przy uruchomieniu samochodu. W poniedziałek od rana do południa takich interwencji mieliśmy 20 - mówi Dawid Błatoń, rzecznik Straży Miejskiej w Rybniku.

Tutejsi strażnicy odpalają samochody również za pomocą kabli, wszyscy natomiast podkreślają, że dojazd do kierowców potrzebujących pomocy możliwy jest tylko wtedy kiedy nie mają oni żadnych innych ważniejszych zgłoszeń.

Czytaj więcej