Czytasz: Marcin Krupa w ogniu pytań. Kogo popiera?

Marcin Krupa w ogniu pytań. Kogo popiera?

13:24
Co dalej z zarządem metropolii? Sprawdź! Prezydent Katowic gościem „Ostatniego piętra” Silesion.pl

Czy PiS coś obiecał prezydentowi Katowic za forsowanie kandydata związanego z ich partią? A może czymś go zastraszył? Kto zdaniem pełnomocnika metropolii powinien zostać jej szefem? Adam Ostalecki? A może Kazimierz Karolczak? Dlaczego postanowił wykreślić z porządku obrad punkt dotyczący wyboru władz metropolii? Co dalej z kandydatką Katowic do zarządu metropolii?

- Mnie flirt z PiS nie jest do niczego potrzebny - zapewnia Marcin Krupa

Prezydent Katowic nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył, że lobbuje za kandydaturą Adama Ostaleckiego. Swoją decyzję o braku w porządku obrad wyborów władz metropolii tłumaczy troską o jej przyszłość.

- Dla mnie nie ma znaczenia kto i dlaczego chce kogoś tam wcisnąć. Dla mnie bardziej ma znaczenie, kto i jakimi kompetencjami się wykaże się na starcie - mówi Marcin Krupa

Tymczasem na starcie zamiast zgody jest konflikt personalny. Na pięć miejsc w zarządzie brak konsensusu aż w trzech z pięciu podregionów. Marcin Krupa zapewnia, że w tych okolicznościach nie mógł wpisać w program posiedzenia punktu, który rodzi takie konflikty.

- Mamy czas do wtorku. Jeżeli się porozumiemy, to nie ma problemu, żeby wprowadzić ten punkt do programu - mówi Marcin Krupa

Jednak niemal pewne jest, że ten punkt i tak trafi pod głosowanie. Niezależnie od tego czy z poparciem Marcina Krupy, czy bez. Wtedy przegłosowany prezydent Katowic odniesie podwójną porażkę.

- W życiu nie przypuszczałem, że tak się upolityczni kwestia zarządu metropolii. Obydwaj kandydaci na szefów są skażeni politycznie. Oczywiście obydwaj bezpartyjni. Jednak pan Ostalecki nigdy w PiSie nie był, a pan Karolczak w SLD był 15 lat. Mamy partyjnego kandydata jednego i drugiego - mówi Marcin Krupa

Jego zdaniem obaj panowie są kandydatami z „kapelusza”. Do dnia pierwszego posiedzenia był czas, żeby zaprezentowali swój pomysł na funkcjonowanie metropolii. Nie zrobił tego ani Karolczak, ani Ostalecki. Marcin Krupa mógł wpisać taki punkt do programu pierwszego posiedzenia GZM. Jednak tego nie zrobił. W co gra Marcin Krupa?

- Gram w normalną demokrację. Zgłosiłem kandydata do zarządu podkreślając, że nie mamy aspiracji jako miasto, żeby został szefem metropolii. Danuta Kamińska,to wysoko wykwalifikowany samorządowiec. Takich ekspertów chciałbym mieć w metropolii - mówi prezydent Katowic

Jednocześnie zaprzecza, żeby swoją kandydatkę narzucał jako przedstawicielkę podregionu katowickiego. Co jeśli Chorzów przeforsuje swojego kandydata? Co jeśli wobec braku konsensusu nowo wybrany szef metropolii zaproponuje swój skład zarządu nie patrząc na propozycje miast?

- Marcin Krupa będzie się zastanawiał, czy ten skład jest dobry, czy jest zły. Ale uszanuję większość. Zawsze jestem człowiekiem konsensusu i to pokazałem. To pokazałem kiedy ustąpiłem Zagłębiu, które nie było do końca szczęśliwe co do nazwy metropolii - mówi prezydent Katowic

Czytaj więcej