News

Kopalni już nie ma, ale Barbórka będzie

Ostatnia zagłębiowska kopalnia nie fedruje od ponad roku. Teraz symboliczną Barbórkę urządzą jej społecznicy.

Ostatnia tona węgla z KWK Kazimierz-Juliusz wyjechała 30 maja 2015 roku. Przypomina o tym wagonik z wygrawerowaną datą, który wciąż stoi w holu głównego kopalnianego budynku.

- Jednak pamięć ludzka jest nietrwała – zaznaczają społecznicy z Rady Dzielnicy Kazimierz Górniczy. Żeby ją odświeżyć, umarłej już kopalni, za kilka dni zorganizują symboliczną Barbórkę.

W podzięce górnikom

Po co? - Ponieważ dzielnica wyrosła na górnictwie, a o swoich korzeniach trzeba pamiętać – mówi Łukasz Krawiec z Rady Dzielnicy Kazimierz Górniczy. Przypomina, że wschodnie dzielnice Sosnowca w dużej mierze powstały dzięki górnictwu.

- Kopalnia zbudowała nasze osiedla, przychodnię zdrowia, a nawet park w Kazimierzu. W stworzenie tego ostatniego górnicy byli zaangażowani bezpośrednio, budowali go własnymi rękami – zaznacza Krawiec.

Orkiestra i msza w kopalni

Tegoroczną Barbórkę w Kazimierzu-Juliuszu zaplanowano na 3 grudnia. O godz. 8 rozpocznie ją, tradycyjnie zresztą, występ Zagłębiowskiej Orkiestry Dętej 8.

- Muzykanci zagrają na osiedlu Wagowa i przed naszym domem kultury – mówią organizatorzy obchodów. Godzinę później zaproszą gości do kopalni, gdzie odbędzie się uroczysta Msza święta, a na godzinę 10.30 zaplanowano część artystyczną przedsięwzięcia.

- W jej ramach będzie można zobaczyć m.in. unikatowe zdjęcia z okresu likwidacji kopalni – zdradza Krawiec. Dodaje, że Spółka Restrukturyzacji Kopalń, od kilku tygodni zasypuje szyby w Kazimierzu-Juliuszu. - Ciężarówki jadące z kruszywem do kopalni wciąż przypominają nam, że to już koniec górnictwa w Zagłębiu – zaznacza przedstawiciel tutejszej Rady Dzielnicy.

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Tour de Pologne