Czytasz: Kierowca autobusu, razem z pasażerami wiózł... martwą sarnę? [ZDJĘCIE]

Kierowca autobusu, razem z pasażerami wiózł... martwą sarnę? [ZDJĘCIE]

W sieci pojawiło się nietypowe zdjęcie, na którym widać... martwą sarnę w autobusie komunikacji miejskiej. Sprawą zajmuje się już bytomski oddział Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami.

Katarzyna Banaś, inspektor TOZ otrzymała w piątek niepokojącą informację. Zgłosiła się do niej osoba, która wracając w piątek, przed północą z pracy autobusem linii 20, zobaczyła jak... kierowca przewozi martwą sarnę.


Świadek tego nietypowego zdarzenia podszedł do kierowcy, pytając czy gdyby ten znalazł przy drodze martwego dzika, również wziąłby go do autobusu, którym przewozi ludzi. Odpowiedź była co najmniej ironiczna, bowiem kierowca odpowiedział, że "nie, ponieważ w przypadku dzika musiałyby zostać zlecone badania".

– Jako Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Bytomiu o sprawie powiadomiłam KZK GOP, co więcej napisałam także pismo do powiatowego lekarza weterynarii. Póki co – cisza. Chcę jednak podkreślić, że nie spoczniemy, dopóki ta sytuacja nie zostanie rozwiązana. – mówi w rozmowie z Silesion.pl Katarzyna Banaś z Towarzystwa Opieki nad Zwięrzetami.

Z relacji świadków, do których dotarliśmy wynika, że to nie pierwsza taka sytuacja w tej linii. Jedna z osób przyznała, że podróżując jakiś czas temu autobusem w Miechowicach (dzielnica Bytomia), natknęła się na ten sam widok – kierowca również podróżował z martwą sarną. Jak udało nam się ustalić, linia nr 20 obsługiwana jest przez prywatną osobę, która z KZK GOP współpracuje w ramach podpisanej umowy. 

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami apeluje do świadków tego nietypowego kursu linii 20 o kontakt.

Co zrobić w sytuacji znalezienia przy drodze martwego zwierzęcia?

W przypadku potrącenia czy znalezienia martwej zwierzyny przy drodze, należy najpierw, zgodnie z zachowaniem zasad higieny, usunąć zwierze na pobocze, a później koniecznie powiadomić o tym służby – policję lub straż miejską.