Czytasz: Karolczak: "Metropolia może być Doliną Krzemową dla dronów"

Karolczak: "Metropolia może być Doliną Krzemową dla dronów"

00:42
Metropolia wkrótce może stać się centrum rozwoju technologii zautomatyzowanych lotów bezzałogowych.

Wychodzisz z domu, wsiadasz w samochód, jedziesz do pracy, a nad głowami suną setki dostawczych dronów. Już nie słychać jadącej na sygnale karetki z dostawą krwii do szpitala. Dostarczy ją dron, który nie utknie w korku. To nie science-fiction; a wizja, która już za 5 lat może stać się rzeczywistością w Europie. Zanim stanie się powszechna, musi zostać przetestowana. Gdzie? W metropolii. Polska już teraz jest liderem technologii dronów. Metropolia wkrótce może stać się centrum rozwoju technologii zautomatyzowanych lotów bezzałogowych.

- Metropolia jest pionierem myślenia wśród samorządów, do czego może być wykorzystywany system dronów. To nie jest póki co popularny temat w samorządzie, więc dobrze, ze ktoś go inicjuje – mówi Bartłomiej Pawlak, członek zarządu ds. finansów i rozwoju Polskiego Funduszu Rozwoju SA.

Jak wskazuje Kazimierz Karolczak, drony to dwa rodzaje możliwości. Pierwsza, to perspektywa rozwoju prężnej gałęzi gopsodarki, która może się narodzć z tej technologii. Druga, to szeroki zakres usług opartych na technologii automatycznych lotów bezzałogowych.

- Możliwe jest wdrożenie nowoczesnych technologii i zrewolucjonizowanie przemysłu opartego na dostarczaniu rożnego rodzaju przesyłek. To jest coś co chcielibyśmy, żeby w metropolii się zadomowiło; żebyśmy byli taką Doliną Krzemowa dotyczacą dronów. Tego typu rozwiązania mogłyby być u nas być testowane i wdrażane - mówi Kazimierz Karolczak.

Już teraz na Śląsku powstają drony monitorujące jakość powietrza. Grupa JSW przymierza się do zautomatyzowania lotów nadzorujących zwały węgla. Tych miejsc jest blisko 20. Dziś nad przelotami każdego drona czuwa operator. Wkrótce drony miałyby zacząć latać same. Do tego niezbędne jest uregulowanie zasad poruszania się w przestrzeni powietrznej. O ile istnieją już zasady obejmujące loty samolotów, tak przeloty dronów wciąż są w procesie tworzenia niezbędnych regulacji. Gotowe rozwiązania miałyby być testowane właśnie w metropolii.

- Chcemy świadczyć usługi dla ludności, które będą podnosić jakość życia. Jesteśmy wymarzonym miejscem – wielkość miast, różnorodność zabudów dają ogromne możliwości. Testowanie u nas technologii sprawi, że można ją będzie stosować w dowolnym miejscu na świecie - mówi Kazimierz Karolczak.

Możliwości są ogromne. Od monitoringu imprez masowych, przez to co dzieje się z torami, czy liniami wysokiego napięcia. W końcu cała branża oparta na dostawie paczek i przesyłek.  Już teraz codziennie w całym kraju odbywa się blisko 1750 lotów dronami. To tylko te zgłoszone oficjalne przeloty. Należy do tego doliczyć wszystkie półprofesjonalne maszyny, które codziennie wzbijają się w niebo. 

- Mówimy o całkowicie nowym otwarciu, o nowej płaszczyźnie ekspansji gospodarczej, w której mogą brać udział polscy naukowcy i przedsiębiorcy. Jak rzadko to my możemy być trendsetterami i to na naszych rozwiązaniach inni mogą się wzorować - mówi Mikołaj Wild, sekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury. - Jako państwo musimy zagwarantować, żeby system był bezpieczny: technicznie i technologicznie, ale też z punktu prawnego. 

Czytaj więcej