Historia

Górnik to stan szlachecki

Czym dla górnika jest mundur? I dlaczego każdy musi mieć 29 guzików?

Zdzisław Majerczyk ma mundur od ponad 30 lat, może nawet 35. Nie pamięta dokładnie roku, w którym go dostał. Był młody, mógł mieć 28 lat, teraz ma 63. - Nie wszystkim mundur dawali, to było wyróżnienie. Niektórzy bardzo chcieli go mieć i kazali sobie uszyć, ale to było drogie. Poszedłem więc pewnego dnia do dyrektora i mówię, że to jest tradycja i trzeba mieć mundur. I pan dyrektor ufundował ich sześć. Mnie się też dostało i służy mi od tylu lat - mówi Majerczyk.

nie jestem ślimokiem

Urodził się na Nikiszowcu i od początku czuł, że musi pracować na kopalni. Jego ojciec tu pracował, koledzy. - Wypadało pracować na kopalni, żeby podnieść prestiż. Wszyscy wiedzieli, że to trudna robota i jak się tu pracuje to nie jest się ślimokiem, mazgajem - dodaje.

A chodzić w mundurze to jest wyróżnienie.

Polski mundur był strojem roboczym i dziś każdy jego element ma swoje odniesienie do takiego stroju.

- Tego nie projektowała projektantka mody. Górnicy musieli mieć wszystko pod ręką, żeby nie szukać w czasie pracy. Byli dobrze zorganizowani. W jednym mundurze pracowali. Do tego każdy miał czysty komplet, żeby było widać, że jest górnikiem - mówi Majerczyk.

Krój i wygląd munduru się zmieniały. Przed wojną czapki miały daszki, a w XIX wieku na stój składały się buty z cholewami, białe spodnie i frak.

Szpada do obrony 

Na mundurze pana Zdzisława połyskują krzyże zasługi i odznaczenia. Ma także szpadę górniczą, którą się dostaje po 25 latach pracy.

Skąd się wzięła? Pan Zdzisław opowiada historię. - Ja ją trochę podkolorowuję. Jak gwarkowie kopali srebro i sól, to bali się, żeby ich nie napadnięto. Za większy kawał soli, można było kupić całą wieś. I pytali króla - jak się mamy bronić, nie mamy czym. A nie mogli nosić broni, bo byli chłopami pańszczyźnianymi. I król wyniósł stan górniczy do stanu szlacheckiego. Górnicy stali się wolnymi ludźmi i mogli nosić broń. W Anglii szlachectwo nadaje królowa, a my, górnicy, mamy to z urzędu. 

Najważniejsza jest barbórka

Pan Zdzisław na kopalni Wieczorek przepracował ponad 30 lat. W tym czasie zakładał mundur podczas radosnych wydarzeń jak Barbórka. Albo kiedy trzeba było reprezentować kopalnię na zewnątrz i w wyjątkowo tragicznych momentach, kiedy ktoś zginął.

Dziś, od 13 lat jest na emeryturze. Mundur zakłada na Barbórkę. - Idę na mszę barbórkową. To jest dla mnie najważniejsza msza w roku. Dla mnie duchowe przeżycie - dodaje. Pan Zdzisław przyznaje też, że jego życie zaczęło się na Nikiszu i tu też się skończy. Mieszka w Janowie, blisko Nikiszowca. Maluje obrazy związane z Nikiszowcem, bo należy do Grupy Janowskiej. Czym mundur jest dla niego dzisiaj?

- Mundur ubieram rzadko, żeby podkreślać uroczyste momenty, żeby go nie nosić z byle powodu. Założyłem go dziś, kiedy mogę opowiedzieć, czym on dla mnie jest. A ja jestem dumny, że pod ziemią pracowałem 30 lat, że nie zmarnowałem życia, że moja praca była tak bardzo wartościowa. 

Mundur górniczy

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie