Komentarz

Grillowanie na plaży? Lubimy. Ale czy nam wolno?

Dym gryzie w oczy innych plażowiczów, zapachem karkówki przesiąka całe ubranie. Mistrzowie grillowania mistrzami kultury bywają niestety rzadko. Jak to jest z grillowaniem na plaży?

To nic, że na plaży nie ma już gdzie nawet stopy postawić, miejsce na grilla na pewno się znajdzie. Z takiego założenia wyszła z pewnością pewna rodzina, która kilka dni temu z upałem postanowiła walczyć nad Pogorią III. Głodni zaczęli być już po paru minutach. Dzieci pobiegły do wody, a rodzice rozpoczęli przygotowania do rozpalenia przenośnego rusztu. Skutek? Najpierw śmierdziało chemiczną podpałką, potem dymem, wreszcie przypaloną karkówką, kiełbasą i boczkiem. 

Ustąpić czy nie?

Pierwsza nie wytrzymała młoda dziewczyna, plażująca w najbliższym sąsiedztwie. Nic dziwnego, ciemny dym z paleniska ciągle kluczył w jej kierunku. Szybko okazało się jednak, że z wiatrem walczyć się nie da. Ostatecznie dziewczyna przeniosła się w drugi kąt miejskiej plaży.

Próbowało też starsze małżeństwo. Ale zwracanie uwagi na nic się zdało. Do wyboru było albo zawinięcie się do domu albo grillowanie się wspólnie z miłośnikami takich przysmaków.

Kłopot z egzekwowaniem

- Jest to absolutnie niedozwolone – mówią wprost przedstawiciele dąbrowskiego Centrum Sportu i Rekreacji.

Wskazują na regulamin korzystania z miejskiej plaży. Widnieje na nim zakaz używania przenośnych grillów. Problem jednak w tym, że nie ma go kto egzekwować. Plażę non-stop kontrolować musiałby straż miejska.

Na problem skarżą się też inne kąpieliska. Fanów grillowania nie brakuje w Sosnowcu czy Katowicach.

- Z grillem jest jak ze słuchaniem muzyki. Zawsze znajdzie się ktoś, kto przesadza z głośnością – mówi Rafał Łysy, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.

Grilla rozpalić można, ale zakłócać spokój publiczny już nie

A co na to prawo? No właśnie – jak podkreślają specjaliści z grill360.pl - polskie prawo nie zabrania jednoznacznie rozpalania grilla nad jeziorem lub morzem.

Odnosi się jednak do zakłócania spokoju publicznego i zagrożenia pożarowego, jakie może nieść przyrządzanie potraw na wolnym powietrzu.

- Pod uwagę musimy wziąć zatem otoczenie i obecność innych osób, którym dym i zapach unoszący się nad grillem może przeszkadzać – podkreślają eksperci. Dodają: - Jeśli więc rozpalamy grilla na zatłoczonej plaży musimy liczyć się z tym, że przyłapani przez straż miejską otrzymamy mandat w wysokości nawet 500 zł.

A skoro tak trudno nam się powstrzymać, władze Sosnowca zapraszają na... grillowanie kontrolowane. - To już tradycja, że ostatnią niedzielę sierpnia sosnowiczanie spędzają na grillowaniu u podnóża Górki Środulskiej – mówi Łysy i zaprasza tu z własnym grillem już 27 sierpnia od godz. 15.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Tour de Pologne