Czytasz: Hity śląskiego dizajnu
02:15
Urna na prochy, sygnalizacja świetlna i buty robocze. Dobry dizajn jest wokół nas.

Śląsk architekturą stoi. I dobrym dizajnem też. To tutaj rodzą się pomysły, które zdobywają nagrody w krajowych konkursach. Sztuka dla sztuki? Nic bardziej mylnego.

No bo dizajnerskie mogą być buty robocze, które wyglądają jak wypasione trampki, z podeszwami które chronią przed porażeniem elektrycznym. Do tej pory buty pracownika fizycznego wyglądały jak zwykłe buciory. A przecież można zrobić coś, co będzie użyteczne i przy okazji stylowe. Albo dżemy od A to dobre, które swoją etykietą zachęcają, by otworzyć słoik. Takie realizacje spotykamy na co dzień, na ulicach i w sklepach. Albo w NOSPRze.

Wybieramy najlepszy śląski dizajn

1. System informacji wizualnej dla budynku Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. O co chodzi? Żeby się nie pogubić w molochu. To wielki budynek, a trzeba szybko, podczas przerwy w koncercie, znaleźć toaletę czy kawiarnię. Trzeba z parkingu łatwo dotrzeć do budynku i odnaleźć szatnię. Czytelne nazwy i symbole wprowadzono nie tylko dla gości. Także dla pracowników i muzyków. Projektantki, czyli Justyna Kucharczyk i Agnieszka Nawrocka, pomyślały o wszystkich. Ważne też było, by system informacji nie przytłaczał i nie kłócił się z architekturą, by pasował do stylu wnętrza. Czy się udało?

- Jesteśmy bardzo dumni z tej architektury i fantastycznego budynku. System jest do przetestowania i używania, bo już działa – mówi Beata Mońka z Zamku Cieszyn.

Urna Kosaka

2. Ceramiczna urna na prochy Bogdana Kosaka. Dlaczego ten projekt jest ważny? - Zwrócił uwagę, że mamy poważną lukę w tym temacie. Bo projektujemy przedmioty z różnych dziedzin, a nie zadbaliśmy o to, żeby dobrze zaprojektować naczynie, w którym udamy się w ostatnią podróż – mówi Mońka. To ciągle trudny temat. Dbamy o to, jak wyglądamy, ale – jak stwierdził Kosak – może warto zadbać o to, jak chcielibyśmy być pożegnani. Urna składa się z kilku części. Jest miejsce na prochy, ale też na to, co dla zmarłego było najważniejsze, a więc pamiątki, zdjęcie, kosmyk włosów.

- Czasem żartujemy, że to piękne naczynie i można kupić sobie wcześniej, by trzymać w nim coś innego. A złośliwcy mówią, że w urnie jest tyle miejsca, by zmieścić prochy obecnego, ale też i byłego męża czy żony – dodaje Mońka.

3. Choinka-świecznik i świnka-skarbonka. Well-done to marka z Cieszyna, która powstała na bazie Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej „Być razem”. Pomaga bezrobotnym w powrocie na rynek pracy. Zamysł był taki, by projektanci wymyślili przedmioty, które bezrobotni mogą wyprodukować. A dochód ze sprzedażny ma wspierać działalność fundacji. Skarbonka została zaprojektowana tak, by dwie osoby mogły ze sobą rywalizować. Ta strona, która zbierze więcej pieniędzy, wygrywa. A choinkę można rozkręcić i wtedy staje się trzema świecznikami.

Misją konkursu Śląska Rzecz i Zamku Cieszyn jest promowanie dizajnu, który nie jest wymyślnym gadżetem, czymś niestworzonym i poza zasięgiem. To poprawianie jakości życia. Dobrze zaprojektowane usługi ułatwiają codzienne funkcjonowanie i o to chodzi – mówi Mońka.

Czytaj więcej