News

Fałszywi policjanci na autostradzie A4 w Gliwicach?

Na facebooku pojawiły się ostrzeżenia, ale policja nie otrzymała jeszcze w tej sprawie żadnego zgłoszenia.

Pan Michał na facebooku jednego z katowickich fanpage’ów „Katowice dziś” ostrzega, że na gliwickim odcinku autostrady A4 grasuje fałszywa policja.

- Pod żadnym pozorem nie zatrzymujcie się, ponieważ są to rabusie zza naszej południowej granicy – ostrzega.

Oszuści, o których mowa, jeżdżą samochodami, na których widnieją zagraniczne tablice rejestracyjne, czeskie lub słowackie. - Raz używają lizaka, a czasem wystawiają na dach swojego rzekomego nieoznakowanego radiowozu policji, tzw. "koguta" czy "bombę", czyli niebieski sygnalizator świetlny — opisuje dalej pan Michał, który był już przez fałszywych policjantów zatrzymywany dwukrotnie.

Internauta zauważa, że polska policja nie jeździ na zagranicznych blachach i nigdy nie domaga się od kierowców, by zatrzymywali się na pasie awaryjnym autostrady. Jest to niebezpieczne. Nieoznakowane samochody drogówki mają też z tyłu specjalną świetlną tablicę. Jeśli popełnimy wykroczenie, kierują nas w stronę najbliższego zjazdu z autostrady lub parkingu.

Nasi jeżdżą na polskich blachach

Dyżurny z komisariatu autostradowego w Gliwicach mówi, że po autostradzie A4 faktycznie jeżdżą policjanci nieoznakowanymi samochodami, ale marki bmw i z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Zarówno do tutejszego komisariatu, jak i śląskiej policji nikt sprawy nie zgłaszał. Dyżurny z wydziału prasowego śląskiej policji przyznaje natomiast, że sprawa jest mu znana, ale jedynie z... doniesień medialnych.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Wnętrza