Czytasz: "W tym szpitalu się nie leczy"

"W tym szpitalu się nie leczy"

Kontrole NFZ i prokuratury. Co się dzieje w Pszczynie?

Pszczyński szpital znów na tapecie. Ostatnio spierali się o niego powiatowi radni, a dokładnie o system jego zarządzania. Centrum Dializa z Sosnowca, która jest jego dzierżawcą, nie powiadomiła bowiem powiatu, że ogranicza świadczenia z zakresu ambulatoryjnej opieki rehabilitacyjnej oraz endokrynologii.

Mieszkańcy narzekają, ale szpital musi działać

Negatywne zdanie na temat szpitala ma m.in. radny Waldemar Januszewski, który stwierdził, że w tej placówce — po prostu się nie leczy. Podobnego zdania jest radna Bogumiła Maria Boba, która uważa, że szpitalem dłużej spółka zarządzać nie powinna.

Starosta pszczyński Paweł Sadza przyznaje, że mieszkańcy narzekają na szpital, ale z pewnością powinien on nadal funkcjonować.

- Pacjentów w tym szpitalu jest 10,5 tys., lekarzy niespełna stu, pielęgniarek i personelu medycznego ok. 200-250 osób. Proszę nie mówić, że w tym szpitalu się nie leczy, bo to jest kłamstwo. I nawet jeżeli stanie się tak, że my przejmiemy ten szpital, a jesteśmy do tego merytorycznie przygotowani, to w dalszym ciągu, mam nadzieję, będą leczyły w tym szpitalu te osoby, które teraz tam pracują - mówił.

Również przewodnicząca Rady Powiatu Barbara Bandoła apelowała o zdrowy rozsądek, tłumacząc, że zmiana zarządcy szpitala może nie wiele zmienić.

Ostatecznie radni podjęli uchwałę, w której wyrazili negatywne zdanie wobec ograniczenia świadczeń w szpitalu i nieterminowym przekazaniu tej informacji. Ponadto radni wezwali spółkę do ponownego uruchomienia zawieszonych świadczeń.

Kto chciałby tu pracować?

Witold Jajszczok, rzecznik prasowy Centrum Dializa mówi, że spółka nie rozumie stanowiska radnych. Jak tłumaczy rzecznik poradnia endokrynologii nie działa, bo nie znalazł się lekarz, który chciałby w niej pracować. Ponadto poradnia rehabilitacyjna miała niezwykle niski kontrakt z NFZ w wysokości 1000 zł miesięcznie.

- Ponieważ prowadzimy jednocześnie poradnię ortopedyczną, to postanowiliśmy włączyć w zakres jej działania usługi świadczone wcześniej w poradni rehabilitacyjnej. Zakres usług świadczonych na rzecz pacjentów nie uległ zatem zmianie, a w związku z tym nie było powodu do występowania do Starostwa o jakąkolwiek zgodę - uważa rzecznik.

- W tej sytuacji nie rozumiemy stanowiska części radnych, którzy poddają w wątpliwość sens prowadzenia szpitala przez Centrum Dializa i koncentrują się na ułamku naszej działalności, a jednocześnie nie widzą wielomilionowych korzyści dla powiatu i mieszkańców, które są rezultatem zarządzania szpitalem przez Centrum Dializa - dodaje.

Mieszkańcy unikają pszczyńskiego szpitala

Jajszczok zapewnia, że spółka podejmie działania mające na celu znalezienie endokrynologa zainteresowanego pracą w pszczyńskim szpitalu. Starosta zdaje sobie sprawę z faktu, że znalezienie lekarza może być trudne. Z drugiej strony Bogumiła Maria Boba słusznie zauważa, że kilka pięter szpitala stoi pustych a mieszkańcy powiatu, od lat, jak tylko mogą, to unikają tego miejsca.

Spółka się broni, argumentując, że dobro pacjentów jest dla nich najważniejsze. - Centrum Dializa z własnych środków sfinansowała leczenie 630 pacjentów, mieszkańców Pszczyny i powiatu pszczyńskiego. Procedury kardiologiczne ratujące im życie kosztowały nas 12 mln zł i jak do tej pory NFZ nie uznał za stosowne zwrócić nam tych pieniędzy. Warto też wiedzieć, że od 2011 roku Spółka wpłaciła do kasy powiatu 38 mln zł w postaci czynszu dzierżawnego - mówi Jajszczok.

Szpital kontroluje NFZ i prokuratura

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku NFZ opublikował wyniki kontroli w tutejszym szpitalu, były one fatalne. Brak odpowiedniej obsady lekarskiej i pielęgniarskiej oraz aktualnych badań technicznych sprzętu medycznego, a nawet atrapy zamiast sprzętu. To niektóre nieprawidłowości, które wówczas ujawniono, dlatego dyrektor śląskiego oddziału NFZ zdecydował wtedy o nałożeniu kary na szpital w wysokości 1,1 mln zł.

SEKCJA ZWŁOK NIE WYJAŚNIŁA PRZYCZYN ŚMIERCI BEZDOMNEGO

Pszczyński szpital pod lupę wzięła też w ostatnim czasie prokuratura, która wyjaśnia przyczyny bulwersującej śmierci 47-letniego bezdomnego.

1,1 MLN KARY ZA ZANIEDBANIA DLA SZPITALA W PSZCZYNIE

Czytaj więcej