Relacja

Uchroń się przed czadem!

01:58

Od początku obecnego sezonu grzewczego śląscy strażacy odnotowali ponad 2050 pożarów i zatruć czadem, w wyniku których zginęło 6 osób, a 702 zostały poszkodowane. Spytaliśmy strażaków, jak możemy zabezpieczyć nasze domy przed pożarami i tlenkiem węgla.

W całym poprzednim sezonie grzewczym (od 1 października do 12 lutego) w województwie śląskim czadem zatruło się 755 osób, 14 z nich zmarło. Rok wcześniej strażacy odnotowali aż 654 takie przypadki, z czego 7 okazało się śmiertelnych. Największa ilość zatruć miała miejsce podczas kąpieli. To właśnie ulatniający się tlenek węgla był przyczyną śpiączki 26-letniego Michała, o którym pisaliśmy na naszym portalu. Mimo trwających od lat kampanii informacyjnych, zabezpieczenie domów przed pożarami i zatruciami tlenkiem węgla wciąż pozostawia wiele do życzenia - mówią śląscy strażacy. Także w obecnym sezonie grzewczym odnotowują serię zatruć czadem i pożarów z ofiarami śmiertelnymi.

CZUJNIKI tlenku węgla MOGĄ URATOWAĆ ŻYCIE

Śląska straż pożarna apeluje do właścicieli, by dbali o urządzenia grzewcze i przewody kominowe oraz montowali czujniki ostrzegające przed tlenkiem węgla.

- Przez małe inwestycje można we własnych mieszkaniach osiągnąć duże bezpieczeństwo – przekonują strażacy.

W Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach zorganizowali konferencję pt. "Wielorodzinne budynki mieszkalne. Zadbaj o swoje bezpieczeństwo", adresowaną do właścicieli i zarządców budynków. Była ona częścią kampanii społecznej MSWiA "Czad i Ogień. Obudź Czujność".

- Chodzi nam o uświadomienie jakim zagrożeniem jest tlenek węgla - nazywany przecież cichym zabójcą - i jak zapobiegać takim nieszczęśliwym sytuacjom - powiedział śląski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Jacek Kleszczewski.

Ocenił, że choć świadomość mieszkańców jest coraz większa, to jednak wciąż niewystarczająca. W opinii strażaków najlepszym zabezpieczeniem jest instalacja czujników tlenku węgla. Kosztują one kilkadziesiąt złotych. W ramach kampanii prowadzonej przez wojewodę śląskiego można je otrzymać za darmo.

- Budynki mieszkalne, zarówno jednorodzinne, jak i wielorodzinne, są praktycznie poza kontrola służb. Możemy jedynie uświadamiać i apelować (...) Niestety w polskich przepisach nie ma obowiązku montowania czujników. Jest to dobrowolna sprawa, ale muszę powiedzieć, że nasze apele przynoszą skutek i coraz więcej osób te czujniki tlenku węgla, również czujki dymowe, montuje - zaznaczyła rzeczniczka śląskiej straży pożarnej st. kpt. Aneta Gołębiowska.

ZATRUCIE CZASEM - JAK UDZIELIĆ PIERWSZEJ POMOCY?

PRZYCZYNY ZATRUĆ czadem CAŁY CZAS SĄ TE SAME

Strażacy podkreślają, że przyczyny zatruć są wciąż te same, i ciągle przez wielu ignorowane - niedrożność przewodów kominowych, brak właściwej wentylacji i dbałości o urządzenia grzewcze. Staż apeluje, by nie zostawiać potencjalnego źródła ognia bez kontroli.

Tlenek węgla jest gazem bezwonnym i bezbarwnym. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć.

W konferencji wzięło udział ponad 200 przedstawicieli spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych oraz zarządcy dużych budynków mieszkalnych i kamienic, a także m.in. wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Przed rozpoczęciem konferencji każdy z jej uczestników przechodził przez namiot wypełniony bezpiecznym dymem. W ten sposób strażacy stworzyli namiastkę prawdziwego zadymienia pożarowego.

ZOBACZ WIDEO

Czytaj więcej

Napisz do autora k.pilawa@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Turystyka