Czytasz: „Coś” z tym Muzeum jest nie tak!

„Coś” z tym Muzeum jest nie tak!

Gorzelik bije na alarm. Dyrektor Muzeum odpowiada… po dwóch dniach.

Dyrektor Alicja Knast dementuje informacje o „poważnych wadach konstrukcyjnych”; choć w czasie sesji Sejmiku przyznała, że pracownicy są w „stanie alertu”. Jednocześnie przyznaje, że wystąpiła z pozwem na blisko 123 mln złotych przeciwko wykonawcom robót.

Poniedziałek. Sesja Sejmiku Śląskiego.

Z mównicy, Jerzy Gorzelik w obecności dyrektor Alicji Knast przedstawia informację, która elektryzuje radnych: gmach Muzeum Śląskiego znajduje się w stanie, który „nie pozwala na dalszą jego eksploatację zgodnie z przeznaczeniem”. Te ostatnie sformułowanie ma być cytatem z pozwu, które Muzeum Śląskie złożyło przeciwko wykonawcom. Lider RAŚ podkreśla, że z dokumentów wynika, że istnieją „poważne wady konstrukcyjne”, które grożą brakiem wodoszczelności. Sytuację może pogorszyć planowana budowa potężnego osiedla w bezpośrednim sąsiedztwie Muzeum. Tym razem nie chodzi o zaburzenie wizerunku sylwety placówki. Fundamenty nowego osiedla mogą podnieść ciśnienie wód gruntowych. Wtedy może dojść do zalania. Zagrożone mogą być eksponaty muzealne.

Środa. Muzeum dementuje.

- Pragniemy zdementować informacje o stanie siedziby Muzeum, której jakoby, zgodnie z przytaczanymi wypowiedziami, grożą zalania i zawalenia. - czytamy w oświadczeniu wydanym po publikacji Silesion.pl

Dyrekcja przyznaje jednak, że problemy z wodą, przesączającą się do wnętrza Muzeum występują.

- Wykonawca w dalszym ciągu dokonywał napraw, ale nie zdołał zapewnić trwałej szczelności budynku - przyznaje Muzeum.

W czasie sesji Jerzy Gorzelik zwrócił się do dyrektor Alicji Knast z prośbą o informację o zagrożeniu zbiorów muzealnych. Co odpowiada pani dyrektor? Że zespół jest w ciągłym „stanie alertu”. Dziś dyrektor Alicja Knast uznała, że rozgłos jest związany z lokalną polityką. Uważa, że sprawa jest stara i została wykorzystana w początkach kampanii wyborczej. Dlaczego słowa środowego oświadczenia nie padły w poniedziałek z sejmikowej mównicy? Czekamy na odpowiedź Muzeum.

Pozew jest faktem

Muzeum zapewnia, że „w budynku nie występują poważne wady konstrukcyjne”. Jednak pozew opiewający na niebagatelną sumę 122 758 015,12 zł złożyło. Wady konstrukcyjne określa w oświadczeniu jako „wady wykonawcze”. Te ostatecznie ma ocenić zespół biegłych powołanych przez Sąd Rejonowy w Katowicach. Kwota jest związana z oszacowanymi stratami Muzeum „podczas zamknięcia budynku dla zwiedzających w trakcie przeprowadzanych prac oraz kosztów operacyjnych”.

- Jednocześnie uruchomiono liczne działania i procedury mające na celu zabezpieczenie budynku, a tym samym kolekcji i pozostałego mienia niezależnie od toczącego się sporu - czytamy w oświadczeniu.

Muzeum nie odniosło się do prawdziwości zapisu o tym, że jego budynek znajduje się w stanie, który „nie pozwala na dalszą jego eksploatację zgodnie z przeznaczeniem”. Czekamy na odpowiedź instytucji, czy taki zapis znalazł się w ich wersji pozwu.

W przyszłym miesiącu radni Sejmiku Województwa Śląskiego zbiorą się ponownie, żeby omówić sytuację Muzeum Śląskiego. Wokół tej instytucji ostatnio robi się coraz głośniej. Niestety nie z uwagi na jej działalność kulturalną. Coraz głośniej jest wokół publicznej działalności pani dyrektor Alicji Knast.

 

 

 

Pełna treść oświadczenia wydanego przez Muzeum Śląskie w Katowicach:

W związku z wypowiedziami przytaczanymi przez portal Silesion w dniu 23.04.2018, informujemy, że złożony przez Muzeum Śląskie w Katowicach w Sądzie Okręgowym w Katowicach w dniu 24.07.2017 roku pozew przeciwko generalnemu wykonawcy nowej siedziby Muzeum jest efektem wyczerpania możliwości egzekucji naprawy usterek i wad w trybie przewidzianym zapisami umowy wiążącej obie strony.

Pragniemy zdementować informacje o stanie siedziby Muzeum, której jakoby, zgodnie z przytaczanymi wypowiedziami, grożą zalania i zawalenia. Na etapie odbioru budynku w 2013 roku stwierdzono przecieki wody do wnętrza, na skutek których został wdrożony program naprawczy, prowadzony pod nadzorem inżyniera kontraktu do września 2015 roku. Wobec oświadczenia wykonawcy o usunięciu wszystkich stwierdzonych dotychczas wad i stanowczego potwierdzenia tego przez inżyniera kontraktu, w dniu 29 września 2015 roku zostało wydane świadectwo wykonania, co – zgodnie z regułami FIDIC – zakończyło proces budowlany. W okresie po 29 września 2015 roku pojawiły się nowe przecieki wody do budynku, w tym w miejscach już naprawianych. Wykonawca w dalszym ciągu dokonywał napraw, ale nie zdołał zapewnić trwałej szczelności budynku. Wyrażał przy tym pogląd, że przecieki nie stanowią skutku wad wykonawczych, a są wynikiem wad projektu. Projektant stanowczo ten zarzut odrzucił.

W związku z upływającym w dniu 2 sierpnia 2017 roku terminem końcowym odpowiedzialności z tytułu rękojmi i gwarancji oraz wobec stanowiska wykonawcy, który odmówił przyjęcia na siebie odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, Muzeum Śląskie było zmuszone do wystąpienia na drogę sądową i złożenia w dniu 24.07.2017 pozwu. Pozwanymi w sprawie są członkowie Konsorcjum BUDIMEX – FERROVIAL AGROMAN. Jednocześnie uruchomiono liczne działania i procedury mające na celu zabezpieczenie budynku, a tym samym kolekcji i pozostałego mienia niezależnie od toczącego się sporu.

Ponadto w budynku nie występują „poważne wady konstrukcyjne”, ale zdaniem Muzeum Śląskiego wady wykonawcze, które zostawiamy do oceny przez biegłych powołanych przez Sąd Okręgowy w Katowicach. Muzeum Śląskie w pozwie wniosło  o zasądzenie kwoty 122.758.015,12 zł. (sto dwadzieścia dwa miliony siedemset pięćdziesiąt osiem tysięcy piętnaście 12/100 złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego w Umowy z 7.06.2011 r. dotyczącej budowy nowej siedziby Muzeum Śląskiego w Katowicach. Kwota jest związana ze oszacowanymi stratami Muzeum podczas zamknięcia budynku dla zwiedzających w trakcie przeprowadzanych prac oraz kosztów operacyjnych.

Przypomnijmy, że nowy budynek Muzeum Śląskiego w Katowicach został wzniesiony przez Konsorcjum BUDIMEX S.A. z siedzibą w Warszawie i FERROVIAL AGROMAN S.A. z siedzibą w Madrycie. Projektantem budynku była firma architektoniczna Riegler Riewe Architekten ZT Ges.m.b.H z siedzibą w Grazu. Funkcję inżyniera kontraktu zlecono ECM Group Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Do wyboru projektu doszło w 2007 roku w wyniku międzynarodowego konkursu. Budynek Muzeum Śląskiego stanowi oryginalną konstrukcję architektoniczną, niemal w całości wzniesioną pod ziemią na terenie dawnej KWK Katowice. Z tego powodu teren budowy wymagał intensywnej rekultywacji, a także prac znacznie wybiegających poza standardowe działania inwestycyjne, gdyż większość ścian i stropów znajduje się poniżej poziomu gruntu. W związku z pojawiającymi się przeciekami do wnętrza i wyczerpaniem możliwości egzekucji naprawy usterek i wad w trybie przewidzianym zapisami wiążącej umowy, Muzeum Śląskie w Katowicach złożyło w dniu 24 lipca 2017 roku w Sądzie Okręgowym w Katowicach pozew przeciwko generalnemu wykonawcy nowej siedziby Muzeum.

Czytaj więcej