News

Samochód, który wyprzedził swoją epokę!

- Kiedy go zobaczyłem, dostałem gęsiej skórki – mówi właściciel amerykańskiego Corda z 1936 roku. W Polsce nikt inny nie ma takiego auta w swojej kolekcji. Można zobaczyć go na trwającym Beskidzkim Rajdzie Samochodów Zabytkowych.

Cord z 1936 roku został przetransportowany do Polski zaledwie kilka dni temu. Przypłynął ze Stanów Zjednoczonych do Gdyni po kilkumiesięcznej procedurze sprowadzania go do nowego właściciela. Tym samym pan Zdzisław Sierecki spełnił swoje marzenie i jest czwartym właścicielem auta z lat 30. ubiegłego wieku. Auta – rewolucji jak na tamte czasy.

Beskidzki Rajd Pojazdów Zabytkowych - Zobaczcie zdjęcia

- Nie było łatwo go kupić. Od dawna zabiegałem o Corda, ale Amerykanie nie za bardzo chcą się ich pozbywać – przyznaje pan Zdzisław. Jest miłośnikiem starych samochodów. W swojej kolekcji ma osiem modeli przedwojennych. Na Corda czekał długo.

W 1936 roku wyprodukowano nieco ponad 1000 sztuk tych samochodów. Nie dziwi więc, że Amerykanie nie chcą ich sprzedawać. Tym bardziej, że samochód budzi niezwykłe emocje.  - Fanatycy motoryzacji nie dowierzają, że jest w Polsce – mówi dumny pan Zdzisław.

Tak wygląda Cord biorący udział w Beskidzkim Rajdzie Pojazdów Zabytkowych:

To nie były czasy dla Corda

Pierwszy Cord pojawił się w 1929 roku, a nazwano go potem po prostu L-29. Był to rzeczywiście samochód wyprzedzający swoje czasy. Zastosowano w nim wiele rewolucyjnych rozwiązań. Napęd na przednie koła, ciekawa stylistyka, silnik V8. Niestety samochód nie sprawdził się w czasach kryzysu. To jednak nie zniechęciło Erreta Lobana Corda, który w 1936 roku wypuścił Corda 810. Jeszcze bardziej ekstrawaganckiego od poprzedniego modelu. I tym razem okazało się, że nie wciąż nie nadszedł jeszcze odpowiedni czas na eksperymenty Corda. Samochód okazał się zbyt rewolucyjny.

Dla ojca marki współczesny zachwyt nad stworzonym przez niego modelem, byłby zapewne rekompensatą za niepowodzenia. Auto robi wrażenie.

Model pana Zdzisława Siereckiego ma czarny lakier. W środku jasna tapicerka. Jest wygodny, a siedzi się w nim jak w kokpicie samolotu. Na liczniku 145 km/h. Preselekcyjna skrzynia biegów, zapala się sprzęgłem, przedni napęd, fabryczne radio, dobre zawieszenie.

- Jak się go prowadzi! – zachwyca się właściciel. Biegi można zmieniać małym palcem, tak lekko wchodzą - przekonuje. Sama przyjemność. 

Po słowach właściciela ma się ochotę spróbować jazdy autem sprzed ponad 80 lat. Wiadomo, że pierwotnie samochód pana Zdzisława był czerwony. Kompleksowa renowację przeszedł w 1999 roku. Został wówczas rozłożony na części pierwsze. Skąd to wiadomo? Wraz z Cordem przypłynęła do Polski cała dokumentacja, która była prowadzona od momentu kiedy auto zostało kupione. Polski miłośnik starych samochodów jest czwartym właścicielem tego motoryzacyjnego cacka.

Tym samym wciąż żywa jest historia firmy, która w latach trzydziestych 20. wieku wytyczała kierunki rozwoju w branży motoryzacyjnej.

Fani motoryzacji i nie tylko mogą przyjrzeć się temu modelowi podczas trwającego 40. Beskidzkiego Rajdu Pojazdów Zabytkowych. Chociaż pan Zdzisław nie zdążył się jeszcze nacieszyć nowym nabytkiem z przyjemnością dzieli się swoją radością. Cord wraz z wieloma innymi przepięknymi autami przejedzie w piątek przez Przełęcz Salmopolską do centrum Wisły, a następnie co Cieszyna. Zawodnicy skończą dzień w Szczyrku.

Zobacz program rajdu

Czytaj więcej

Napisz do autora a.wietrzyk@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie