Relacja

CBŚP rozbiło gang działający metodą "na policjanta"

Policjanci z katowickiego CBŚP rozbili grupę przestępczą, zajmującą się m.in. wymuszeniami metodą "na policjanta". Sprawcy - wyposażeni w mundury, odznaki policyjne i dokumenty - okradali swe ofiary pod pozorem przeszukań lub kontroli. Działali w całym kr

W jednym z wątków śledztwa zarzuty usłyszało też dwóch policjantów z CBŚP, którzy mieli współpracować z przestępcami – podały w czwartek policja i prokuratura.

Na koncie tej grupy, która działała przez kilka lat, jest co najmniej kilkanaście wymuszeń rozbójniczych w całym kraju. Przestępcy korzystali z mundurów policyjnych, mieli też broń, tasery, kamizelki policyjne i odznaki. Korzystali też z podrobionych dokumentów - postanowień o przeszukaniach, na których naniesione były pieczęcie prokuratorskie, druków protokołów przeszukań i tymczasowego zajęcia mienia.

Na swe ofiary gangsterzy typowali osoby majętne lub takie, które wchodziły w konflikt z prawem - wśród pokrzywdzonych są przede wszystkim obcokrajowcy, kierowcy TIR-ów, a także dilerzy narkotykowi. Później na podstawie sfałszowanych postanowień wkraczali do domów lub innych obiektów i podając się za funkcjonariuszy policji lub Służby Celnej, "przeszukiwali" pod pretekstem ujawnienia środków odurzających. Fałszywi funkcjonariusze "zabezpieczali" przede wszystkim gotówkę od kilku tysięcy do kilkuset tysięcy złotych.

 

Jak mówią policjanci, członkowie grupy potrafili działać brutalnie - jeśli ofiara zorientowała się, że ma do czynienia z oszustwem, przestępcy krępowali ją, bili i grozili bronią, zmuszając do wydania pieniędzy.

Gang działał m.in. w Łodzi, Krakowie, Tarnowie, Katowicach, Chorzowie i Kołobrzegu. Oprócz wymuszeń na swoim koncie ma również wprowadzanie do obrotu środków odurzających i papierosów bez polskich znaków akcyzy, pochodzących z napadów metodą "na policjanta".

Jak podają policjanci, wśród zatrzymanych jest lider grupy, mężczyzna odpowiadający za pobicie marynarzy na plaży w Gdyni, jak również lider zorganizowanej grupy przestępczej zatrzymany w Szczawnicy. Usłyszeli zarzuty w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej.

Jak poinformował Dział Prasowy Prokuratury Krajowej, aresztowany w środę lider grupy Marcin W. jest podejrzany o siedem przestępstw, m.in. założenie zorganizowanej grupy przestępczej i kierowanie nią, dwa rozboje i cztery oszustwa popełnione metodą "na policjanta". Mężczyzna wcześniej ukrywał się przed organami ścigania.

"W jednym przypadku Marcin W., wspólnie z innymi ustalonymi podejrzanymi, podając się za funkcjonariusza policji, dokonał zatrzymania kierowcy TIR-a pod pozorem kontroli drogowej. Następnie, przy użyciu broni palnej i opasek zaciskowych, obezwładniał go i dokonał kradzieży pojazdu wraz z zawartością towaru i znajdującymi się w nim rzeczami i dokumentami" - przekazała prokuratura. Wartość skradzionego w ten sposób mienia to 1,3 mln zł.

Grupa była bardzo dobrze zorganizowana. W podziale łupów brali także udział członkowie gangu, którzy nie brali udziału w danym przestępstwie. Pieniądze uzyskane z przestępstw gangsterzy "inwestowali" w różne przedsięwzięcia – jak uiszczenie kosztów związanych z rozpoczęciem działalności gospodarczej na tzw. słupa, dokonanie kilku legalnych transakcji, które miały uwiarygodnić taką działalność, czy wyasygnowania kwot wręczanych członkom grupy opuszczającym zakłady karne.

Dotychczas, jak przekazała PK, zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej przedstawiono dziesięciu osobom. Jak zaznaczają śledczy, sprawa nadal jest rozwojowa.

Rozpracowując tę sprawę, policjanci katowickiego CBŚP trafili na informację, że ich dwóch kolegów z katowickiego Zarządu Biura współpracuje z przestępcami. Poinformowali o tym Biuro Spraw Wewnętrznych KGP. Jak podała PK, wątek, w którym policjanci z CBŚP usłyszeli zarzuty, dotyczy przekraczania uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Obaj funkcjonariusze także zostali aresztowani.

Źródło: PAP

Czytaj więcej

Napisz do autora w.stech@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle