Czytasz: Coaching to oszustwo? Są coache, którzy kuszą i doją

Coaching to oszustwo? Są coache, którzy kuszą i doją

Zdelegalizować coaching i rozwój osobisty - to nazwa profilu na Facebooku, który ma obecnie 62 132 fanów. Kto za nim stoi?

... Michał Michalski, kulturoznawca. Założył go w czerwcu zeszłego roku, bo "wkurwia" go szerzenie pseudonauki i bawienie się ludzkim życiem. 

Skąd pomysł na ten fanpage?

Z wkurwu? Chyba tak będzie odpowiedzieć najtrafniej. Wkurwia mnie szerzenie pseudonauki i bawienie się ludzkim życiem. Bo wmawianie ludziom bzdur na temat tego, jak świat działa i żerowanie na ich naiwności w imię własnego interesu, to nic innego jak nieodpowiedzialna zabawa właśnie.

Masz jakieś złe doświadczenia związane z coachingiem?

Tylko złe. I to nie jest tak, że ktoś mnie skrzywdził osobiście. Że poszedłem na sesję, za którą zapłaciłem i poczułem się oszukany, bo mam to szczęście w nieszczęściu, że nigdy nie było mnie stać na tego typu fanaberie, choć nie wykluczone, że na różnych etapach życia pomoc specjalisty by mi się przydała. Ale właśnie, specjalisty. Rzesza ludzi parająca się tak zwanym coachingiem, to hochsztaplerzy i naciągacze, nieposiadający żadnej podpartej naukowo wiedzy.

I nie ważne, ile lipnych certyfikatów czy dyplomów sobie kupią na ebay'u. To nie są ludzie, którzy powinni być dopuszczeni do igrania z ludzkimi umysłami, bo, po pierwsze opowiadają niebezpieczne brednie, a po drugie ich nadrzędnym celem jest wydojenie klienta, a nie opieka nad pacjentem.

Wielu z nich w tym celu podpiera się zresztą pseudonauką nieuznawaną przez żadne szanujące się gremia naukowe, na przykład NLP (programowanie neurolingiwstyczne), na którego działanie nie ma ani rzetelnych badań, ani zgodności co do etycznej nieskazitelności.

Znasz kogoś kto korzysta z pomocy coacha i jest zadowolony?

Nie. Ale możesz ich zaobserwować na fanpage'u. To ci, którzy bronią coachy jak Papieża.

Ale chyba sprawa jest głębsza, niż tylko beka z tej profesji?

Jest. Fanpage jest dla beki, ale umówmy się, że praktyki NLP powinny być zakazane jako nieetyczne oraz szkodliwe. Tak samo jak świadczenie usług terapetycznych-okołopsychologicznych bez odpowiednich kursów i uprawnień, bo to igranie i żerowanie na ludziach potrzebujących pomocy w celu łatwego zysku.

Twoim zdaniem trenerzy są niepotrzebni, czy raczej może nie za bardzo wiemy jak skorzystać z takiej pomocy?

Myślę, że dobry trener to skarb. Ale w tym zalewie syfu, który możemy zaobserwować, ciężko takiego znaleźć, a przede wszystkim ciężko wytłumaczyć tym co patrzą na Grzesiaka, Jakóbiaka czy innych piewców "sukcesu w każdej dziedzinie, który zależy wyłącznie od Ciebie", że ta profesja może być naprawdę wartościowa i przydatna. No i ciężko się temu dziwić.

To może chodzi bardziej o złość, frustrację społeczną, że ta rzeczywistość, w której żyjemy jest?

Poniekąd na pewno. Dlatego też ludzie lgną do coachy i mówców motywacyjnych, którzy proponują łatwe rozwiązania wszelkich problemów. To kuszące. Szkoda tylko, że nieprawdziwe i bardzo kosztowne.

Myślisz, że z czasem zmieni się Twoje podejście do trenerów osobistych?

Nie widzę powodu, dlaczego moje podejście do oszustów i manipulatorów miałoby kiedykolwiek ulec zmianie. Musiałbym zmienić pryncypia, na których opieram się w codziennym życiu. Trzeba by chyba "przeprogramować siebie" do czego oczywiście wielu coachy gorąco zachęca i w czym chętnie pomoże za całkiem pokaźną opłatą.

Czy to nie jest tak, że ludzie sami są sobie winni. Idą często do pierwszego lepszego specjalisty, nie weryfikują jego umiejętności, doświadczenia, wykształcenia. A potem mają pretensje, że nie pomogło.

Siła reklamy. Połączona często po prostu z desperacją.

 

Czytaj więcej