Czytasz: Beskidzki GOPR uratował... psa

Beskidzki GOPR uratował... psa

Nietypowa prośba, bo o sprowadzenie na dół psa. W akcji ratownicy GOPR Beskidy.

- Wczoraj z Hali Śrubitej dotarła do nas nietypowa prośba o pomoc. Dwie kobiety wraz z dziećmi i psem rasy dog niemiecki, idąc z Wielkiej Raczy na Przegibek Żywiecki, utknęli na szlaku - informuje na Facebooku GOPR Beskidy.

- Wszyscy byli prawidłowo przygotowani do wycieczki, jednak ich pies w pewnym momencie zaniemógł, nie był w stanie iść dalej. Turystki zapytały o możliwość pomocy w sprowadzeniu dzieci w dolinę - dodają ratownicy.

Na miejsce dotarł patrol ratowników. Ze względu na trudne warunki na szlaku: częściowo na quadzie, dalej pieszo. Jeden rozpoczął zejście z grupą do Rycerki Kolonii, w tym czasie drugi wraz z pozostałą na miejscu kobietą próbowali opanować zwierzę. Przybyli na miejsce kolejni ratownicy pomogli przetransportować psa na parking.

W międzyczasie do Centrali przyszło zgłoszenie o 64-letnim mężczyźnie, który nie dotarł na nocleg na Halę Miziową. Turyści pokonując trasę: Hala Miziowa - Pilsko - Glinne - Korbielów, rozłączyli się po obiedzie na żółtym szlaku, w drodze powrotnej do schroniska. Dyżurni rozpoczęli patrole na quadzie, z kolei ze Szczyrku wyjechali kolejni ratownicy (łącznie 24 osoby). Działania zakończone zostały po północy. Mężczyzna, który pomylił drogę, odnalazł się w Korbielowie.

fot. GOPR Beskidy/Ł. Dunat