News, Czas wolny

Adoptuj pszczołę!

Dzięki wirtualnym „adopcjom” każdy ma szansę pomóc pszczołom miodnym i dziko żyjącym.

Adoptowano już ponad 82 tys. pszczół. Cel to 125 tysięcy. Jedna pszczoła kosztuje 2 złote. Tak niewiele wystarczy, by włączyć się w akcję ratowania zapylaczy. Wszystko dzięki akcji społecznej „Adoptuj pszczołę”, którą od pięciu lat prowadzi Greenpeace. Tysiące osób z całej Polski angażują się w pomaganie pszczołom, a Polska staje się krajem coraz bardziej przyjaznym zapylaczom. Dzięki wirtualnym „adopcjom” na stronie adoptujpszczole.pl każdy ma szansę pomóc owadom miodnym i dziko żyjącym.

Co by było, gdyby zabrakło pszczół?

W Polsce to właśnie pszczoły są głównymi owadami zapylającymi. Gdyby z jakiegoś powodu zniknęły, około jedna trzecia roślin uprawnych musiałaby być zapylana w inny sposób (np. ręcznie), w przeciwnym razie spadek wydajności produkcji roślinnej sięgnąłby nawet 75%. Oznaczałoby to nie tylko, że nasza dieta stałaby się bardzo monotonna, ale przede wszystkim droga.

Dlaczego musimy je chronić?

- Warto inwestować w pszczoły, bo tych owadów jest na świecie coraz mniej. W Polsce nie jest źle, ale obserwujemy tendencję spadkową. Owady giną – mówi Łukasz Przybył, pszczelarz z Pasieki Edukacyjnej „Skrzydlaci Przyjaciele”.

- 75 procent żywności zawdzięczamy zapylaczom i ludzie muszą mieć tego świadomość – dodaje.

Trzy czwarte tego, co jemy zależy od pszczół

Dzięki raportowi Greenpeace „Nie tylko miód” wiemy, że wartość pracy pszczół dla polskiego rolnictwa przekracza 4,1 mld zł rocznie. Nawet hodowla zwierząt i produktów odzwierzęcych jest zależna od pracy pszczół, które zapylają wiele roślin uprawianych na pasze. Oprócz roślin uprawnych, także ogromna większość dziko rosnących roślin (około 90%) wymaga udziału owadów w procesie zapylania. Dzięki ich pracy, na nasze talerze trafia co trzecia łyżka pokarmu, a aż trzy czwarte tego, co jemy, jest w pewnej mierze zależne od pracy pszczół.

Powstało sto hoteli dla zapylaczy

Dotychczas dzięki akcji udało się postawić sto hoteli dla owadów zapylających w 16 miastach Polski. Co jeszcze? Udało się stworzyć w Warszawie ogród społecznościowy dla pszczół i ludzi, odbudować pszczelą populację w Przyczynie Dolnej, w której jednej nocy zginęło kilka milionów pszczół, uruchomić Wielki Spis Zapylaczy, czyli nowatorskie badania naukowe, które pozwalają dowiedzieć się, jak żyje się pszczołom w Polsce i jak możemy im jeszcze skuteczniej pomóc.

- Popieram działania Greenpeace, szkoda tylko, że ograniczają się głównie do Warszawy. My prowadzimy taką pasiekę edukacyjną w Mikołowie i u nas też można adoptować pszczołę i zostać współwłaścicielem ula. Już kilka takich uli stoi w mieście – mówi Przybył.

Jakie będą efekty piątej edycji?

Powstanie Narodowa Strategia Owadów Zapylających. Wspierane będzie rolnictwo wolne od niebezpiecznych dla pszczół pestycydów. Mają być też kontynuowane badania naukowe nad owadami zapylającymi. „Adoptuj pszczołę” to największy projekt crowdfundingowy w Polsce pod względem liczby uczestników.

„Adoptowanie pszczoły” polega na pomocy pszczołom poprzez przekazanie Greenpeace określonej kwoty, która pozwoli na prowadzenie działań na rzecz Polski Przyjaznej Pszczołom. Adopcja może być jednorazowa lub regularna. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Motoryzacja