Czytasz: Abp Skworc: "Metanometry z wielu kopalń mogłyby powiedzieć, jak naprawdę było"

Abp Skworc: "Metanometry z wielu kopalń mogłyby powiedzieć, jak naprawdę było"

"W starciu z żywiołami zawsze przegrywa człowiek, tym bardziej gdy próbuje je przechytrzyć."

Dziś w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach odprawiono mszę świętą w intencji ofiar katastrofy górniczej w Karwinie - górników i ich rodzin. Przewodniczył jej abp. Wiktor Skworc, który w homilii przypominał o trudzie i niebezpieczeństwie górniczej pracy.

- Wszyscy jesteśmy głęboko wstrząśnięci nagłą śmiercią górników , która uświadomiła nam, jak niebezpieczna jest praca pod ziemią, kiedy przychodzi do spotkania z niedającymi się do końca okiełznać żywiołami. Zawsze w starciu z nimi przegrywa człowiek, tym bardziej, jeśli żywioły lekceważy lub próbuje je przechytrzyć, oszczędzając na urządzeniach zabezpieczających czy stawiając prymat produkcji ton wydobytego węgla przed bezpieczeństwem. W tej sprawie czujniki, metanometry z wielu kopalń mogłyby powiedzieć, jak naprawdę było i jak jest - mówił abp. Skworc.

Odniósł się tym samym do wypowiedzi górników, którzy po tragedii w Karwinie anonimowo sygnalizowali dziennikarzom, że w kopalni przed tragedią wielokrotnie zasłaniano czujniki metanu ignorując zagrożenie.

 

- Długo zostanie otwarte bez odpowiedzi pytanie, dlaczego, dlaczego tak się stało. Ta głęboka rana potrzebuje czasu, modlitwy, skupienia, terapii, wsparcia Boga i drugiego człowieka. W czasie ciężkim jak ołów, kiedy każdy czwartek będzie przypominał tamten czwartek - 20 dzień grudnia, pragniemy przynieść dar pocieszenia i złożyć go w ręce i serca, które tak bardzo łakną bliskości i miłości męża, ojca, syna - mówił Skworc.