Czytasz: Mężczyzna wszedł na słup energetyczny

Mężczyzna wszedł na słup energetyczny

- Na miejscu są policyjni negocjatorzy. Próbują ściągnąć mężczyznę na dół – mówił o 21:30 w środę Mariusz Miszczyk, rzecznik prasowy policji w Dąbrowie Górniczej.

Mężczyznę najprawdopodobniej zauważył jeden z przechodniów. Wezwał policję.

Służby na miejscu zjawiły się ok. godz. 14. - Mężczyzna siedział na słupie wysokiego napięcia w okolicy garaży przy Alei Zagłębia Dąbrowskiego – relacjonuje Mariusz Miszczyk, rzecznik prasowy policji w Dąbrowie Górniczej. - I wciąż nie chce zejść – dodawał o godz. 21:30.

To 53-letni dąbrowianin. Policja nie ujawnia dlaczego mężczyzna wspiął się tak wysoko. - Nie chodzi o jakiś szczeniacki zawód miłosny – przyznaje Miszczyk. I dodaje: - Na miejscu cały czas są strażacy, policja, negocjatorzy. Jest drabina z koszem i specjalne poduszki rozłożone na ziemi – mówi rzecznik.

Policja wcześniej o sprawie nie informowała. - Zamieszanie medialne nie służy takim sytuacjom. Nie chcieliśmy, by mężczyzna pod wpływem różnych dodatkowych emocji zachował się nierozsądnie – tłumaczy aspirant. Dodaje, że osoby, które w taki sposób próbują targnąć się na swoje życie, zwykle czekają aż zrobi się wokół nich szum. - Chcą w jakichś sposób zapisać się w historii. Mamy nadzieję, że cała sprawa skończy się szczęśliwie – nie ukrywa Miszczyk.

Czytaj więcej