Czytasz: 40 procent szkół zastrajkuje?

40 procent szkół zastrajkuje?

Nauczyciele będą przebywać na terenie szkoły, ale nie poprowadzą żadnych zajęć. Województwo śląskie przyłącza się do ogólnopolskiego strajku zorganizowanego przez ZNP.

866 placówek edukacyjnych na Śląsku opowiedziało się w referendum za strajkiem. Strajkują szkoły w całym kraju, w większości od godz. 7.30 do 15.30.

Strajk w szkołach 31 marca

Decyzję o przeprowadzeniu 31 marca ogólnopolskiego strajku nauczycieli i pracowników oświaty Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego podjął na początku miesiąca. ZNP domaga się deklaracji, że do 2022 r. w szkole nie będzie zwolnień ani nauczycieli, ani pozostałych pracowników, i że do tego czasu żadnemu z nich warunki pracy nie zmienią się na niekorzyść, nie zostanie im też obniżone wynagrodzenie. Związek chce również podniesienia zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli o 10 proc.

Jaka faktycznie będzie frekwencja strajkowa? Dane przedstawione przez Jadwigę Aleksandrę Rezler, prezes Okręgu Śląskiego ZNP, to informacje zebrane podczas przeprowadzonego referendum strajkowego. Na 2211 szkół i przedszkoli w województwie śląskim, 866 placówek zadeklarowało swój udział w strajku.

- Są takie oddziały, w których będzie strajkować 100 procent załogi, ale są takie, gdzie do strajku przyłączy się tylko część nauczycieli i pracowników – mówi Rezler.

 

Prezes ZNP Sławomir Broniarz zaznaczył, że nikt z uczestników protestu nie może być pociągnięty do odpowiedzialności.

- Strajk jest absolutnie legalny, dotyczy obrony praw pracowniczych i mieści się w zapisach ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - wyjaśnił szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Nikt z uczestników tego strajku - ani pani woźna ani nauczyciele - nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności - dodał.

Na czym będzie polegał strajk w szkołach?

Strajk będzie polegał na tym, że pracownicy, którzy w nim uczestniczą nie wykonują żadnych czynności: administracyjnych, opiekuńczych, dydaktycznych, wychowawczych. Będą przebywać na terenie szkoły, ale nie poprowadzą żadnych zajęć.

- Za opiekę, za organizację opieki nad dziećmi w tym dniu odpowiedzialny jest dyrektor szkoły" - powiedział szef ZNP.

Niezależnie od przygotowań do strajku trwała akcja na rzecz przeprowadzenia obywatelskiego referendum w sprawie wprowadzenia reformy. Pod wnioskiem o jego przeprowadzenie zebrano ponad 600 tys. podpisów.

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska, pytana o zaplanowany na 31 marca strajk wielokrotnie podkreślała, że nie jest stroną tego sporu zbiorowego. Zaznaczała, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 1997 r., stroną sporu zbiorowego jest bezpośredni pracodawca, czyli nie jest nim ani samorząd, ani MEN. Bezpośrednim pracodawcą nauczyciela jest dyrektor jego szkoły.

Czytaj więcej