Relacja

Obrońcy przemawiali podczas apelacji ws. katastrofy MTK

Kolejne terminy rozpraw wyznaczono na czwartek i piątek.

Obrońcy oskarżonych w procesie ws. katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich z 2006 r. przemawiali we wtorek podczas rozprawy odwoławczej w tym procesie przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach. W poniedziałek sąd zamknął przewód sądowy.

We wtorek głos zabrał drugi z obrońców skazanej na 4 lata więzienia byłej inspektor nadzoru budowlanego w Chorzowie Marii K., który wniósł o uniewinnienie swojej klientki, argumentując, że w sytuacji, jaka poprzedziła katastrofę, nie była ona zobligowana do podejmowania działań. Jeśli sąd podjąłby inną decyzję, obrona postuluje również umorzenie postępowania ze względu na przedawnienie.

Obrończyni skazanego na 5 lat więzienia autora ekspertyzy budowlanej Grzegorza S. mec. Aleksandra Zawadzka-Kubica wniosła o jego uniewinnienie. Sąd I instancji skazał go za nieumyślne sprowadzenie katastrofy, uznając, że nie zweryfikował całości obliczeń statycznych pawilonu, nie sprawdził wszystkich dźwigarów, a jedynie ten uszkodzony. Według oskarżenia, S. powinien był wystąpić o rozbiórkę pawilonu.

Mecenas uznała, że przypisanie jej klientowi roli rzeczoznawcy było nadinterpretacją. - Przypisanie mu roli rzeczoznawcy jest co najmniej enigmatyczne i w mojej ocenie niezasadne. Oskarżony nie brał udziału ani w projektowaniu, ani w budowie hali na żadnym etapie. Wydanie na podstawie umowy o dzieło opinii o sposobie naprawy pewnego fragmentu hali, podpisanej przez magistra inżyniera budownictwa, nie powinno doprowadzić oskarżonego przed sąd – powiedziała adwokat.

O uniewinnienie swojego klienta wniósł również obrońca skazanego na 3 lata więzienia byłego dyrektora technicznego targów Adama H., argumentując, że podejmował on intensywne działania ws. odśnieżania dachu. Ocenił też, że wyrok skazujący jego klienta będzie sygnałem dla branży budowlanej, że można budować najtańszym kosztem obiekty, które nie gwarantują bezpieczeństwa użytkowania.

Pełnomocnik skazanego na 4 lata więzienia członka zarządu Targów Ryszarda Z. wniósł o jego uniewinnienie lub uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania. Jak mówił, zakres odpowiedzialności jego klienta nie obejmował kwestii technicznych, ale sprzedaż i organizację imprez na terenie targów; wskazywał, że Ryszard Z. nie wahał się asygnować środków na odśnieżanie dachu.

Kolejne terminy rozpraw wyznaczono na czwartek i piątek.

W czerwcu ubiegłego roku po trwającym ponad siedem lat procesie katowicki sąd okręgowy skazał projektanta hali MTK Jacka J. na 10 lat więzienia, uznając go za winnego sprowadzenia katastrofy. Na kary od 5 do 3 lat skazano rzeczoznawcę, inspektora nadzoru budowlanego i członków zarządu MTK; uniewinniono wykonawców hali. Apelację złożyli zarówno obrońcy, jak i prokuratura.

W złożonej apelacji prokuratura nie zgadza się z m.in. z uniewinnieniem wykonawców hali, zarzucając w tym zakresie sądowi I instancji błędy w ustaleniach stanu faktycznego odnośnie do odpowiedzialności wykonawcy budynku i kierownika budowy. Prokuratura stoi też na stanowisku, że kara wymierzona oskarżonym uznanym za winnych jest zbyt niska.

Katastrofa hali MTK

Hala MTK zawaliła się 28 stycznia 2006 r.; odbywały się tam wówczas targi i ogólnopolska wystawa gołębi pocztowych. Na dachu o powierzchni hektara zalegała warstwa śniegu i lodu; według specjalistów, ważył ok. 190 kg na metr kw. Zginęło wówczas 65 osób, a ponad 140 zostało rannych; 26 z nich doznało ciężkich obrażeń. Była to największa katastrofa budowlana w historii Polski.

Akta sprawy wraz z liczącym 778 stron uzasadnieniem trafiły do Sądu Apelacyjnego w Katowicach w końcu ubiegłego roku. Proces prowadzą sędziowie: Waldemar Szmidt, Marek Charuza i Grzegorz Wątroba.

Anna Gumułka (PAP)

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu