Czytasz: „Następuje re-centralizacja państwa. Nie tak miało być”

„Następuje re-centralizacja państwa. Nie tak miało być”

02:13
Jerzy Stępień bije na alarm w czasie uroczystej sesji z okazji 20-lecia uchwalenia ustawy o samorządzie województwa.

Mija dwadzieścia lat od uchwalenia ustawy, która miała pełnię władzy oddać obywatelom. Nie udało się. Wszystkie kolejne rządy wzmacniały pozycję wojewody. Polska miała być w pełni samorządowa. Wojewoda miał być jedynie bezpartyjnym urzędnikiem na wzór francuskiego prefekta. Nie udało się. Na alarm bije Jerzy Stępień, współtwórca ustawy o samorządzie województwa, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

- Coraz więcej zadań pojawia się po stronie wojewody, a coraz mniej po stronie samorządu wojewódzkiego. W ten sposób następuje taka centralizacja, czy raczej nawet re-centralizacja państwa. Nasze państwo co do istoty jest samorządowe. Tak wygląda współczesne państwo demokratyczne, że ono jest decentralizowane - mówi Jerzy Stępień.

Zdaniem Jerzego Stępnia zatrzymaliśmy się gdzieś w połowie drogi. Chcieliśmy samorządności, a jednocześnie się jej baliśmy. 

- W naszej koncepcji pełnym gospodarzem miał być samorząd wojewódzki. Wojewoda miał być tylko reprezentantem rządu w terenie i nadzorcą samorządu od strony prawnej - mówi Jerzy Stępień. - Dużo zależy od osobistej kultury politycznej osób, które pełnią te stanowiska, ale jak tej kultury brakuje dochodzi do niepotrzebnych napięć.

Winne są wszystkie rządy po 1999 roku. Każdy kolejny premier chciał mieć silnego przedstawiciela swojego gabinetu.

- To jest tendencja, która idzie w innym kierunku niż to, co planowaliśmy w 1999 roku. Nie wiadomo, kiedy ulegnie przyhamowaniu. Ja wierzę w to, że wszyscy się w końcu obudzimy i zrozumiemy, że nie może być dwóch panów na jednym terenie - mówi były prezes TK. - To może tylko prowadzić do konfliktów i niepotrzebnych napięć. W tym sensie nasza idea nie została zrealizowana - przyznaje.

Jerzy Stępień przestrzegał w Sali Sejmu Śląskiego przed pokusą sprawowania władzy we "wschodnim stylu".

- Na zachodzie ludzie kształtują władzę centralną i lokalną. Jest pełna kontrola. Jednoczesnie wiedzą, że to co się dzieje na dole, nie zależy od "góry". Na wschodzie obywatele nie mają wpływu na kształt ani władzy centralnej, ani lokalnej. Są tylko pozory wyboru. Wszyscy wiedzą, że to co się dzieje na dole, ściśle zależy od centrum - mówi Jerzy Stępień.

Jego zdaniem kluczem do sukcesu i to co wyróżnia zachodnią cywilizację jest właśnie samorządność. Jeżeli chcemy wiedzieć, w jakim kierunku nasze państwo jest sterowane, musimy patrzeć jak zmieniają się priorytety.

- Im bliżej centralizacji, tym bardziej oddalamy sie od zachodu i odbierana nam jest część wolności. Jeśli zmierzamy w kierunku decentralizacji, to wiemy, że zwiększa się przestrzeń wolności - wskazuje Stępień.

W Sali Sejmu Śląskiego Jerzy Stepień przypomniał słowa Feliksa Konecznego. "Początek utraty wolności przez chłopów rozpoczął się z chwilą utraty samorządności". Nie docenili roli sołtysa na przełomie XIV i XV w. Już pod koniec XVII wieku chłop stał się niewolnikiem.

- My Polacy chcielibyśmy mieć takie fekty jakie ma Europa Zachodnia. Czasami nam się wydaje, że te efekty można osiągnąć innymi metodami. Efekty zachodnie osiaga się metodami zachodnimi. Nie można osiągnąć efektów zachodnich stosując wschodnie metody - ostrzega Jerzy Stępień.

Czytaj więcej