Relacja

Dziwne kradzieże w markecie. „To był nasz kolega”

Raz coś małego, potem coś większego. Z szafek pracowników mysłowickiego hipermarketu co rusz coś ginęło. Właśnie znaleziono winowajcę.

Łupem padały głównie rzeczy osobiste. - Czasem również pieniądze zostawione w szafce – mówi pracownicy marketu. Okazało się, że cały złodziejski proceder trwał kilka dni. Pokrzywdzeni zgłosili sprawę policji. Ta szybko odkryła, że za codziennymi kradzieżami stoi...kolega zgłaszających.

- Śledczy typowali osoby, które mogły mieć związek z kradzieżami. Sprawcę zatrzymali na gorącym uczynku – zaznacza oficer prasowy śląskiej policji. Dodaje, że okazał się 25-letni pracownik – mieszkaniec Gdańska. - Mężczyzna próbował opuścić teren hipermarketu. Miał przy sobie przedmioty, które skradł tego samego dnia z szafek kolegów – mówi dyżurny.

Podczas przeszukania jego mieszkania, stróże prawa znaleźli pozostałą część skradzionych przedmiotów. Zebrane przez śledczych dowody pozwoliły przedstawić mu 11 zarzutów. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle