27 października 2021

Silesion.PL

serwis informacyjny

7. Warszawski Festiwal Filmów Koreańskich już niebawem

Najnowsze odkrycia, festiwalowe olśnienia, znakomite kino gatunkowe i ostatnia premiera legendy kina niezależnego. Wszystko to do zobaczenia podczas 7. Warszawskiego Festiwalu Filmów Koreańskich, który 5 listopada rozpocznie się w stołecznej Kinotece oraz online na stronie MOJEeKINO.pl

Pomyślcie o tym, co najbardziej lubicie w kinie. Wyraziste postaci? Subtelnie ukazane historie społeczne? Dynamiczną narrację i nieoczekiwane zwroty akcji? A może właśnie spokojny nurt kina artystycznego? Cokolwiek to jest, mamy dla Was dobrą wiadomość: w ramach listopadowego 7. Warszawskiego Festiwalu Filmów Koreańskich zobaczycie dokładnie takie kino, jakie cenicie najbardziej. I znacznie więcej!

Siła różnorodności

Od ponad 20 lat twórczynie i twórcy nowej koreańskiej kinematografii z sukcesem reżyserują filmy w każdym możliwym gatunku, dodając im zawsze nowego blasku. Udowadniają nie tylko, że mają oko do spektakularnych efektów, ale i wyczulone na kwestie społeczne ucho. Czasami dostarczają rozrywki na najwyższym – i często mrożącym krew w żyłach – poziomie, a innym razem czule portretują osoby wyrzucone poza nawias społeczeństwa. Nic zatem dziwnego, że warszawskie Centrum Kultury Koreańskiej już po raz 7. pokazuje najciekawsze tytuły z Korei Południowej podczas lubianego przez widzów festiwalu. Jak mówi Dyrektorka Centrum, Eunyoung Kang: „siłą koreańskiego kina jest jego różnorodność. Dzięki niej zaprezentujemy filmy, które zaciekawią naprawdę szeroką publiczność – od fanów kina akcji po miłośników kameralnych, psychologicznych opowieści. Silnie obecna będzie też twórczość kobiet. Aktorki i reżyserki wiodły prym m.in. podczas tegorocznego rozdania Oscarów, podobnie będzie i u nas, w Warszawie”.

Siła kobiet

Joanna Łapińska, Przewodnicząca Rady Programowej WFFK wyjaśnia: “festiwal składa się z trzech sekcji. RETROSPEKTYWA YOUN JUH-YUNG zawiera filmy pokazujące tę znakomitą aktorkę – pierwszą Koreankę uhonorowana Oscarem – w trzech zupełnie innych rolach. Od hipnotyzującej postaci drugiego planu w „Szczęściarze Chan-sil” (w kobiecej zresztą reżyserii Kim Cho-hee), przez nieszablonową babcię, która zamiast siedzieć w kuchni, woli oglądać wrestling w oscarowym „Minari” (reż. Lee Isaac Chung), aż po wymykającą się ocenie leciwą damę do towarzystwa z „Bachusowej Pani” (reż. E J-yong). Drugą sekcją są oczywiście KOREAŃSKIE HITY, czyli najpopularniejsze tytuły z bieżącego i poprzedniego roku. Program domykają zaś niezwykle interesujące ODKRYCIA I WYDARZENIA FESTIWALI”.

Siła tradycji

Jak z tradycyjnej XVII-wiecznej opowieści zrobić kinowy hit? Wie to Choi Jae-hoon, którego debiutancki film “Wojownik” zaprezentowany zostanie jako jeden z trzech KOREAŃSKICH HITÓW. Spektakularne sekwencje scen walki wyznaczają w nim rytm opowieści o ostatniej, najważniejszej potyczce, jaką stoczyć musi tytułowy wojownik w obronie własnej córki. Wątki historyczno-polityczne rozemocjonują też publiczność filmu “Następny do tronu”, gratki dla wszystkich miłośniczek i miłośników thrillerów politycznych w stylu “House of Cards”. Wyreżyserowany przez Woo Min-ho, którego “Inside man” ściągnął do kin blisko 6 milionów osób, film ukazuje szekspirowską opowieść o władzy, historii i zdradzie, tym razem przywołując lata 70. XX wieku. Do czego zdolny jest prezydent-tyran? Ile kosztuje lojalność i komu można zaufać? Przekonają się o tym wszyscy, którzy w pierwszy listopadowy weekend zajrzą do Kinoteki albo na portal MOJEeKINO.PL. Ostatnim z koreańskich hitów będzie  “I zbaw nas ode złego” (reż. Hong Won-chan), czyli opowieść o ostatnim zleceniu pewnego płatnego zabójcy, w którego brawurowo wciela się Hwang Jung-min, jeden z najpopularniejszych południowokoreańskich aktorów.

Siła talentu

Dzięki sekcji ODKRYCIA I WYDARZENIA FESTIWALI widzowie 7. Warszawskiego Festiwalu Filmu Koreańskiego zobaczą cztery nowe koreańskie tytuły, które zachwyciły krytyków i kinomanów na całym świecie. W piątek 5.11 festiwal otworzy pokaz nagrodzonego Srebrnym Niedźwiedziem w Berlinie kameralnego “Wstępu” w reż. słynnego Hong Sang-soo. W swoim najnowszym filmie ikona niezależnego kina koreańskiego skupia się na relacjach między rodzicami i dziećmi i po raz pierwszy nie tylko reżyseruje, ale i staje za kamerą. Trzy pozostałe koreańskie odkrycia konsekwentnie zaś wracają do kobiecego tropu festiwalu. Poruszający, wyciszony i jednocześnie szeroko dyskutowany debiut młodej reżyserki Hong Seong-eun pt. “Samotnicy” za pomocą historii Jin opowie o naholojok, czyli o osobach, które świadomie zdecydowały się na zupełnie samotne życie. “Trzy siostry” w reż. Lee Seung-won ukażą wnikliwy, zniuansowany portret pewnej rodziny, w której napięcia między bliskimi przeplatają się z chwilami absurdalnego humoru, a głównych bohaterek nie da się nie lubić dzięki znakomitym rolom aktorek, z cudowną Moon So-ri („Oaza”, „Służąca”) na czele. Natomiast “Śnieżka” wyreżyserowana przez  Lee Woo-jung zamiast trzech sióstr przybliży dylematy trzech nastoletnich przyjaciółek, które wspólnie uciekają z prowincji do dużego miasta i tam mierzą się z wszystkimi jego blaskami i cieniami. Ten autentyczny, mocny obraz pokolenia pozbawionego drogowskazów, zagubionego i dopiero szukającego dla siebie miejsca,  premierę miał na festiwalu w Busan, gdzie duże uznanie za rolę Kang-yi zdobyła Bang Min-ah, członkini girlsbandu Girl’s Day. Polscy widzowie zobaczą go po raz pierwszy na nadchodzącym właśnie 7. Warszawskim Festiwalu Filmów Koreańskich.

0 0 Głosowania
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Copyright © 2016-2021 Wszelkie prawa zastrzeżone. | Silesion dla Śląska.
0
Prosimy o komentarz.x
()
x