Silesion.PL

serwis informacyjny

Nowy odcinkowy pomiar prędkości w Stalowej Woli nie zmienił nawyków kierowców?

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku, na drodze wojewódzkiej nr 871 pomiędzy Stalową Wolą a Jamnicą, uruchomiono odcinkowy pomiar prędkości, który miał ostudzić zapędy kierowców. Na tym odcinku doszło do wielu wypadków, w tym również śmiertelnych. Czy odcinkowy pomiar prędkości uspokoił pędzących kierowców? Eksperci z Yanosik komentują.

Nowy OPP uruchomiono jeszcze w grudniu 2021 roku

Odcinek drogi wojewódzkiej nr 871, o długości 6,5 km, został objęty odcinkowym pomiarem prędkości jeszcze w grudniu ubiegłego roku. W ciągu ostatnich czterech lat na trasie pomiędzy Stalową Wolą a Jamnicą, na której obecnie znajduje się już nowy OPP, doszło do 64 zdarzeń drogowych, w których 23 osoby odniosły obrażenia, a 7 osób zginęło.

Jednym z najtragiczniejszych zdarzeń na tym odcinku, był śmiertelny wypadek rodziców trójki dzieci, w którym przeżył jedynie 2,5 roczny synek.

Nowy odcinkowy pomiar prędkości ma za zadanie zdyscyplinować kierowców. Natężenie ruchu oraz prędkość kontrolują cztery kamery monitorujące wjazd oraz wyjazd z 6,5 km odcinka.

Odcinkowe pomiary prędkości są bardzo skutecznym narzędziem w walce z nadmierną prędkością kierowców. Trudno jest oszukać wynik z pomiaru dokonanego przez kamery OPP, dlatego kierowcy zwykle stosują się do limitów prędkości. Oczywiście nie brakuje prób oszukania na kontrolowanych odcinkach. Zdarzają się kierowcy, którzy próbują jechać wolniej na ostatnich kilometrach lub zjeżdżają na pobocze, by odczekać. Jednak nie da się ukryć, że montaż odcinkowego pomiaru prędkości mocno redukuje liczbę zdarzeń drogowych, a także próby jazdy z nadmierną prędkością – komentuje Julia Langa, Yanosik

Miało być bezpieczniej

Na kontrolowanej trasie obowiązuje limit prędkości 80 km/h. Według analizy ekspertów trasa jest niebezpieczna, a uspokoić ruch mógł tylko montaż OPP. Czy faktycznie kierowcy zwolnili na tym odcinku i nie dochodzi już do niebezpiecznych zdarzeń drogowych?

Uruchomiony 30 grudnia 2021 roku OPP ma za sobą już 2,5 miesiąca pracy. W pierwszym miesiącu zdążył zarejestrować 87 przekroczeń prędkości. Kierowcy jechali średnio o 18 km/h więcej. Z kolei na początku marca odnotowano już 245 przekroczeń prędkości, kierowcy przekraczali limit średnio o 16 km/h.

Zwykle w pierwszych miesiącach, od czasu montażu urządzeń kontrolujących prędkość, występują trudności w zmianie nawyków kierowców, którzy już wcześniej widzieli urządzenia, ale że nie były jeszcze uruchomione, to pozwalali sobie na szybszą jazdę, niż wskazuje limit prędkości. Drugim problemem na takich trasach są również kierowcy, którzy jeżdżą „na pamięć” i ignorują znaki informujące o kontroli prędkości. Dopiero po otrzymaniu mandatów za zbyt szybką jazdę zapamiętują lokalizację kontrolowanego odcinka – mówi Julia Langa, Yanosik

Nowe fotoradary oraz odcinkowe pomiary prędkości mają zawsze dużo pracy w pierwszych miesiącach od montażu. Przykładem jest choćby nowy OPP w warszawskim tunelu S2, który zamontowano jeszcze w grudniu 2021. W pierwszym miesiącu zarejestrował aż 8 000 naruszeń prędkości względem aktualnego limitu, natomiast według danych z systemu Yanosik, już w kolejnym miesiącu kierowcy zwolnili średnio o 5 km/h w stosunku do obowiązującego limitu prędkości.

Jest zatem szansa, że w miarę upływu czasu, kierowcy zwolnią również na kontrolowanym odcinku drogi wojewódzkiej nr 871, pomiędzy Stalową Wolą a Jamnicą. Póki co, dobrą wiadomością jest brak zdarzeń drogowych ze skutkiem śmiertelnym na tej trasie.

To nie koniec planów

Będzie jeszcze więcej nowych urządzeń kontrolujących prędkość jazdy kierowców w województwie podkarpackim. Nowe mierniki mają się pojawić w pięciu wybranych lokalizacjach, jeszcze przed końcem 2023 roku. Gdzie można się ich spodziewać?

  • Na drodze powiatowej nr 1391 (Nosówka)
  • Na DK 19 (Dukla)
  • Na DK 9 (Nowa Dęba)
  • Na DW 835 (Gniewczyna Łańcucka – Gniewczyna Tryniecka)
  • DK 77 (Nisko)

Aktualnie trwają testy nowych urządzeń, które mają zastąpić stare fotoradary w stałych lokalizacjach. Wybrany wykonawca będzie miał 52 tygodnie na realizację wymiany 100 fotoradarów. Kolejnym krokiem jest przetarg dla wykonawcy kolejnych 147 mierników. Możemy się zatem spodziewać, że od 2023 roku system bezpieczeństwa polskich dróg będzie jeszcze sprawniejszy, a kierowcy albo zaczną przestrzegać aktualnych limitów prędkości albo będą musieli słono płacić za ich przekroczenie.

Wszelkie materiały promocyjno-reklamowe mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią one podstawy do wzięcia udziału w Promocji, w szczególności nie są ofertą w rozumieniu art. 66 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. 2020, poz. 1740 z późn. zm.).