Silesion.PL

serwis informacyjny

Amadeusz “Ferrari” Roślik napadnięty w domu i pocięty maczetami

fot. Youtube

fot. Youtube

– “Nagrywam to wszystko na spontanie, ponieważ czeka mnie operacja. Czemu jestem w tej koszulce? Żeby oddać wam po części obraz sytuacji. To wszystko jest innego koloru. To wszystko była moja krew. Jestem cały pocięty maczetami, tutaj też. Na szczęście uchyliłem się i obcieło mi kawałek skóry. Poczułem tylko takie “pum”. – mówi Amadeusz “Ferrari”

– Do mojego mieszkania weszło dwóch zamaskowanych oprawców. Nie czekali ani sekundy, od razu zaczęli ciąć maczetą z całej siły. Oni weszli tylko w jednym celu. Powtarzam, że to było moje morderstwo, a nie postraszenie, czy pocięcie. Próbowali mnie zabić. Ja od razu, od pierwszej sekundy, zdawałem sobie sprawę z tego co się teraz dzieje i postanowiłem walczyć i jestem z siebie dumny. Uważam, że walczyłem jak lew. Cudem uniknąłem tak naprawdę tej śmierci, choć był jeden czy dwa momenty, gdzie byłem prawie pewny że to koniec. Ale pół ułamka sekundy później, chociaż lała się ze mnie krew jak ze świni, mój organizm mówił ‘nie, nie’ że ‘walcz, to nie jest koniec. W ostatecznym rozrachunku jednemu z nich też coś się stało. Udało mi się przeżyć, udało mi się uciec.– powiedział Amadeusz „Ferrari” Roślik w zamieszczonym na Youtube filmie.

Wszelkie materiały promocyjno-reklamowe mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią one podstawy do wzięcia udziału w Promocji, w szczególności nie są ofertą w rozumieniu art. 66 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. 2020, poz. 1740 z późn. zm.).

5 1 Głosowanie
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
0
Prosimy o komentarz.x