Trenerzy po szalonym meczu katowickiej GieKSy z Radomiakiem

GKS Katowice pokonał Radomiaka Radom 3:2 w meczu siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy, który obserwowało 10 996 kibiców na Arenie Katowice. Pomeczowa konferencja prasowa zdominowana została przez wypowiedzi trenerów obu drużyn – Rafała Góraka i Rolanda Thomasa. Szkoleniowiec gospodarzy szczegółowo analizował przebieg spotkania, podkreślając rolę kibiców i charakter zespołu, który po raz pierwszy w sezonie odwrócił losy meczu po stracie pierwszej bramki. GKS ogłosił również transfer Emana Markowicza, norweskiego pomocnika ofensywnego, który ma wzmocnić siłę ataku katowiczan. Przerwa reprezentacyjna zostanie wykorzystana na intensywną pracę treningową i integrację nowych zawodników.
Lakoniczny Thomas i emocjonalny przekaz o bohaterach
Trener Radomiaka Radom, Roland Thomas, rozpoczął konferencję od niezwykle krótkiej wypowiedzi. Stwierdził jedynie, że GKS Katowice strzelił trzy bramki, jego zespół dwie, i na tym koniec. Dopiero kolejne pytania dziennikarzy sprowokowały go do rozwinięcia myśli.
Szkoleniowiec gości określił swoich piłkarzy mianem “bohaterów”. Podkreślał, że walczyli w trudnym meczu i pokazali charakter. Zapowiedział, że w kolejnym spotkaniu znów będą walczyć o punkty. Thomas był przekonany, że nikt nie pokona jego drużyny, bo zespół nigdy się nie poddaje.
Odnosząc się do problemów Radomiaka z regularnym punktowaniem, trener nie chciał wchodzić w szczegóły. Zaznaczył, że sztab skupia się wyłącznie na aspektach, które może kontrolować. Stwierdził, że wie, jak pracuje zespół i w jaki sposób przygotowuje się do meczów, ale są rzeczy pozostające poza kontrolą.
Kontrowersje sędziowskie i zamknięcie tematu
Dziennikarze poruszyli kwestię kontrowersji sędziowskich, które w ostatnich kolejkach towarzyszyły meczom Radomiaka. Thomas przyznał, że ma wyrobione zdanie na temat decyzji arbitrów, ale zapowiedział, że nie będzie już o tym mówił.
Trener gości kategorycznie stwierdził, że od tego momentu do końca sezonu nie będzie wypowiadał się na temat pracy sędziów. Całą energię chce kierować na drużynę i jej codzienną pracę. Podkreślił, że po zamknięciu okna transferowego może w pełni skupić się na treningu i zgrywaniu nowych zawodników.
Thomas wielokrotnie powtarzał, że jego zawodnicy są bohaterami. Ta emocjonalna narracja kontrastowała z jego początkową lakonicznością. Było widać, że trener jest rozczarowany wynikiem, ale jednocześnie chce chronić swoich piłkarzy przed krytyką.
Górak o egzaminie charakteru i dominacji
Trener GKS-u Katowice, Rafał Górak, udzielił znacznie bardziej rozbudowanych odpowiedzi. Określił mecz jako ważny egzamin piłkarskiego charakteru. Przyznał, że jego zespół przegrywał 0:1, ale potrafił narzucić swój styl i dominować przez dużą część spotkania.
Szkoleniowiec gospodarzy nie ukrywał, że pierwsza przerwa reprezentacyjna to moment podsumowań pierwszej tercji rozgrywek. GKS ma na koncie siedem punktów, co Górak określił jako “cenną zdobycz”. Jednocześnie przyznał, że nie wydarzyło się nic zjawiskowego jeśli chodzi o punktowanie.
Trener Rafał Górak podkreślał, że zwycięstwo z Radomiakiem miało ogromne znaczenie pod względem mentalnym, zwłaszcza po bolesnej porażce w derbach z Górnikiem Zabrze tydzień wcześniej. GKS od pierwszych minut pokazywał determinację, tworząc wiele groźnych sytuacji w pierwszej połowie. Po przerwie mecz stał się bardziej wyrównany, ponieważ Radomiak wprowadził świeżych zawodników i zyskał nieco więcej inicjatywy. Ostatecznie o losach spotkania przesądziła akcja z końcówki, kiedy Marcin Wasielewski zdobył decydującego gola, zapewniając katowiczanom cenne trzy punkty.
Analiza błędów i problem traconych bramek
Górak szczegółowo analizował tracone bramki, co jest problemem GKS-u w tym sezonie. Pierwsza bramka dla Radomiaka padła po błędnym rozegraniu wrzutu z autu. Marcin Wasielewski zdecydował się na krótkie rozegranie do Marcela Wędrychowskiego, co zakończyło się stratą piłki i kontrą.
Trener przyznał, że cała organizacja gry obronnej była podporządkowana dalekiemu wrzutowi. Decyzja o krótkim rozegraniu była błędna i wynikała z braku “zimnej krwi” w kluczowym momencie. Górak określił to jako drogą nauczkę, która na szczęście zakończyła się happy endem.
Drugą bramkę trener uznał za efekt świetnego uderzenia Wolskiego z powietrza. Przyznał, że taki strzał był trudny do obrony. Szkoleniowiec nie ukrywał, że zespół nie jest idealny w działaniach defensywnych i wymaga poprawy w tej kwestii.
Debiuty i rotacja w składzie
W meczu z Radomiakiem szansę otrzymał Aleksander Paluszek. Trener Górak pochwalił jego występ, choć przyznał, że zawodnik był “całkowicie zielony” w nowym systemie gry.
Do składu powrócił Sebastian Milewski po przerwie. Wędrychowski wystąpił po raz drugi od początku meczu w tym sezonie. Trener wyjaśnił, że zmiany były przemyślane i związane z urazami oraz zmęczeniem niektórych zawodników.
Alan Czerwiński doznał urazu w poprzednim meczu w Zabrzu. Lukas Klemenz również kończył tamto spotkanie w gorszej dyspozycji fizycznej. Mert otrzymał odpoczynek po tym, jak w poprzednim meczu strzelił bramkę samobójczą. Górak podkreślił, że taka sytuacja zawsze boli zawodnika.
Transfer Emana Markowicza – kulisy i oczekiwania
GKS Katowice ogłosił pozyskanie Emana Markowicza, 22-letniego norweskiego pomocnika ofensywnego. Zawodnik ma za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Norwegii. W pamiętnym meczu kadry U-20 przeciwko Hondurasowi, który zakończył się wynikiem 12:0, Markowicz strzelił jedną bramkę. W tym samym spotkaniu Erling Haaland zdobył aż dziewięć goli.
Górak ujawnił kulisy transferu. Klub starał się o Markowicza od początku okna transferowego. Początkowo zawodnik miał trafić do mocniejszego klubu z innej ligi. Gdy tamten transfer nie doszedł do skutku, agencja piłkarza wróciła do GKS-u z propozycją. Katowiczanie wykorzystali okazję i sfinalizowali wykupienie gracza z IFK.
Trener określił nowego zawodnika jako “bardzo ofensywnego, grającego bezpośrednio na pozycji numer 10”. Markowicz ma wzmocnić siłę ofensywną zespołu. Transfer wpisuje się w strategię klubu polegającą na pozyskiwaniu młodych, perspektywicznych graczy mogących zostać w Katowicach przez kilka sezonów.
Rola kibiców i atmosfera na stadionie
Górak wielokrotnie podkreślał znaczenie kibiców w odniesieniu zwycięstwa. “Żółty kocioł” określił jako “niesamowity”. Publiczność aktywnie wspierała zespół, szczególnie w drugiej połowie. Trener stwierdził, że druga część spotkania była “świetnym koncertem” dopingu.
Frekwencja 10 996 widzów to dobry wynik jak na standardy PKO BP Ekstraklasy. Arena Katowice po raz kolejny udowodniła, że może być istotnym atutem gospodarzy. Górak wyraził przekonanie, że jeśli zespół będzie kontynuował taką grę, liczba kibiców będzie tylko rosła.
Szkoleniowiec nawiązał do trudnej drogi, jaką klub przeszedł, by odtworzyć takie emocje na stadionie. Bramka Marcina Wasielewskiego na 3:2 wywołała euforię wśród fanów. Trener podkreślił, że stadion “świetnie pomaga” drużynie w osiąganiu dobrych wyników.
Plany na przerwę reprezentacyjną
Okres przerwy na mecze reprezentacyjne nie będzie czasem odpoczynku dla GKS-u Katowice. Klub przygotował szczegółowy harmonogram pracy treningowej. Zaplanowano mikrocykle skupione głównie na organizacji gry obronnej, co ma być odpowiedzią na problem traconych bramek.
Alan Czerwiński i Lukas Klemenz przejdą indywidualny program regeneracji po urazach. To ważne, by obaj zawodnicy wrócili do pełnej dyspozycji przed kolejnymi meczami. GKS rozegra także sparing kontrolny z Górnikiem Łęczna, który ma posłużyć do sprawdzenia zmienników.
Górak zapowiedział intensywną pracę z nowymi zawodnikami. Podkreślił, że gracze, którzy niedawno dołączyli do zespołu, potrzebują czasu na zrozumienie systemu gry. Wspomniał o Oskarze Repce, który po kilku latach w klubie stał się czołowym zawodnikiem ekstraklasy.
• Praca nad organizacją gry obronnej będzie priorytetem
• Nowi zawodnicy mają czas na pełną adaptację w zespole
• Sparing z Górnikiem Łęczna sprawdzi gotowość rezerwowych
Niewypał Błąda i sytuacja na 4:2
Podczas konferencji poruszono także temat zmarnowanej sytuacji przez Adriana Błąda. W 80. minucie meczu GKS przeprowadził kontrę, w której uczestniczyli Błąd i Bartosz Nowak. Akcja mogła zakończyć się bramką na 4:2 i zamknąć mecz.
Górak przyznał, że samo wyprowadzenie kontry było bardzo dobre. Adrian Błąd miał okazję do strzału z prawej nogi, ale zdecydował się przełożyć piłkę na lewą. Ostatecznie nie trafił do bramki, choć wydawało się, że ma sytuację pod kontrolą.
Trener podkreślił, że Błąd nie jest pierwszym zawodnikiem, który zmarnował sytuację mogącą zamknąć mecz. Najważniejsze było to, że po ostatnim gwizdku sędziego trzy punkty zostały w Katowicach. Ta filozoficzna uwaga pokazała pragmatyczne podejście szkoleniowca.
Pytanie o dalsze transfery
Zapytany o możliwe kolejne transfery po przerwie reprezentacyjnej, Górak odpowiedział enigmatycznie. Stwierdził, że odpowie na to pytanie 8 września. Przyznał, że dyrektor i zarząd klubu pracują nad wzmocnieniami.
Trener ujawnił, że strategia transferowa była przygotowana dużo wcześniej. Niespodziewane odejście Oskara Repki zmusiło klub do zmiany planów. Górak zaznaczył, że jeśli nie uda się sprowadzić nikogo, to nie będzie miał pretensji, ale czas na działanie jeszcze jest.
Na pytanie o ewentualne wzmocnienie defensywy, trener nie chciał zdradzać szczegółów. Ograniczył się do stwierdzenia, że jeśli cokolwiek się wydarzy, to kibice będą pierwsi, którzy się o tym dowiedzą. Ta tajemniczość sugeruje, że klub może pracować nad kolejnym transferem.
Mecz szalony, ale pouczający
Górak przyznał, że mecz z Radomiakiem był “szalony” pod względem emocji i zwrotów akcji. Pierwsza połowa nie była poukładana, ale gospodarze stworzyli wiele sytuacji. Mogli strzelić więcej bramek, ale do przerwy prowadzili tylko 2:1.
Trener docenił ofensywną siłę Radomiaka. Określił zawodników gości jako indywidualnie świetnie wyszkolonych, szybkich i dynamicznych. Podkreślił, że przeciwko takim piłkarzom gra się bardzo trudno. Kontratak na 1:0 pokazał klasę rywali.
W drugiej połowie gra się wyrównała po zmianach w Radomiaku. Do gry wrócił kontuzjowany kapitan i sztandarowy napastnik gości. Górak przyznał, że ławka rywali była bardzo silna, co wpłynęło na przebieg drugiej części meczu.
Perspektywa na kolejne mecze
Następnym rywalem GKS-u Katowice będzie drużyna z Gdańska. Górak określił to spotkanie jako “bardzo ważne”. Wyjazd do Gdańska zawsze jest wymagający, dlatego przygotowania podczas przerwy reprezentacyjnej będą kluczowe.
W drugiej części sezonu dojdą mecze pucharowe, co zwiększy intensywność rozgrywek. Trener liczy na to, że szeroka kadra pozwoli na rotację i utrzymanie wysokiej formy. Podkreślił znaczenie “głębokości” składu w kontekście napiętego terminarza.
Górak wyraził nadzieję, że w następnej części sezonu GKS będzie tracił mniej bramek na mecz. To główny cel pracy podczas przerwy. Każdy tydzień ma dawać czas na poprawę powtarzalności działań i budowanie coraz lepszej drużyny.
Erling Haaland ucieszył się z transferu Emana Markovića do Katowic
Erling Haaland i Eman Marković poznali się w młodzieżowych reprezentacjach Norwegii, gdzie spędzili wspólnie kilka lat, grając w tych samych drużynach. Obaj piłkarze wystąpili razem w 18 spotkaniach, w których dwukrotnie współpracowali przy akcjach zakończonych golami. Szczególnie zapamiętanym momentem był ich udział w Mistrzostwach Świata U-20 w 2019 roku. To właśnie tam Haaland zdobył aż dziewięć bramek w jednym meczu, a Marković również odgrywał ważną rolę w zespole. Ich wspólna gra na boisku przełożyła się nie tylko na sportowe sukcesy, ale także na budowanie silnej więzi koleżeńskiej.

Relacja obu zawodników nie kończyła się na murawie – Haaland i Marković utrzymywali przyjacielskie kontakty także poza boiskiem, co potwierdzają wzajemne interakcje w mediach społecznościowych. Kiedy Marković został nowym zawodnikiem GKS Katowice, Haaland nie krył radości i publicznie skomentował transfer, co odbiło się szerokim echem wśród kibiców. Choć Norweg obecnie błyszczy w Manchesterze City, a Marković dopiero rozpoczyna przygodę w Ekstraklasie, ich znajomość sprzed lat pokazuje, że futbol potrafi tworzyć więzi, które wykraczają poza granice klubów i lig.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Silesion.pl codziennie. Obserwuj Silesion.pl!
Wszelkie materiały promocyjno-reklamowe mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią one podstawy do wzięcia udziału w Promocji, w szczególności nie są ofertą w rozumieniu art. 66 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. 2020, poz. 1740 z późn. zm.).
Dodaj komentarz