Remis w Katowicach. Trenerzy Papszun i Górak: Legia straciła kontrolę, GKS czuje niedosyt

fot. youtube.com/watch?v=ju_6pZ5mXqs
Remisem 1:1 zakończył się mecz 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy GKS Katowice a Legią Warszawa. Spotkanie na Arenie Katowice obejrzało 14 279 widzów. Po końcowym gwizdku obaj trenerzy zwracali uwagę na dwa różne obrazy gry – kontrolę Legii przed przerwą i wyraźną przewagę gospodarzy w drugiej połowie.
Trener Górak podkreślał niedosyt, a szkoleniowiec gości przyznał, że jego drużyna miała problem z odzyskaniem rytmu po stracie bramki.
Papszun: bramka nas przygniotła
Trener Legii Warszawa Marek Papszun ocenił, że jego zespół w pierwszej części spotkania realizował plan.
– W pierwszej połowie mieliśmy kontrolę nad meczem i zdobyliśmy bramkę. Straciliśmy ją już po doliczonym czasie, z fragmentu gry, i to nas mocno przygniotło – mówił szkoleniowiec.
Po przerwie sytuacja się zmieniła.
– Nie potrafiliśmy się z tego podnieść. Straciliśmy kontrolę, a GKS podniósł intensywność. W drugiej połowie był lepszy, ale przetrwaliśmy i wybroniliśmy remis – dodał.
Papszun zwrócił uwagę, że jego drużyna miała problem z powrotem do swojego tempa gry. Podkreślił też, że zmiany w zespole gospodarzy wpłynęły na przebieg spotkania i zwiększyły presję na defensywę Legii.
Górak: druga połowa pod nasze dyktando
Szkoleniowiec GKS Katowice Rafał Górak był zadowolony ze sposobu gry po przerwie, choć przyznał, że drużyna czuje niedosyt.
– W drugiej połowie zepchnęliśmy Legię do bardziej bezpośredniej gry. Po korekcie w pressingu utrudniliśmy jej rozegranie. Z gry jestem zadowolony, ale sytuacje bramkowe, które mieliśmy, zostawiają niedosyt – powiedział.
Trener podkreślił, że zespół szybko zareagował na problemy z pierwszej części meczu.
– Nie było mocnej rozmowy w szatni. Szybko zidentyfikowaliśmy, co nie funkcjonuje i po prostu poprawiliśmy pressing oraz ustawienie – tłumaczył.
Górak zwrócił też uwagę na przygotowanie fizyczne drużyny i rosnącą intensywność gry w końcówce spotkania, kiedy – jego zdaniem – to Legia miała więcej problemów z utrzymaniem tempa.
Kontrowersje sędziowskie i problemy zdrowotne
Trener GKS wskazał trzy sytuacje, które jego zdaniem wymagają analizy: możliwe rzuty karne po zagraniach w polu karnym oraz potencjalną czerwoną kartkę po jednym z fauli. Podkreślił jednak, że nie zmieni to wyniku meczu.
Szkoleniowiec odniósł się także do sytuacji kadrowej. Lukas Klemenz przeszedł badanie manualne, które wskazuje na silne spięcie mięśnia. Ostateczną diagnozę ma przynieść badanie USG.
Punkt z Legią, ale bez satysfakcji
Dla GKS to pierwszy punkt zdobyty przeciwko Legii w ostatnich dwóch sezonach. Mimo to w Katowicach nie było euforii.
– To kolejny krok do przodu, ale po tym meczu odczuwam niedosyt – przyznał Górak.
Szkoleniowiec podkreślił również znaczenie wsparcia kibiców i frekwencji na nowym stadionie, który – jak mówił – robi duże wrażenie na zespole.
GKS rozpoczął 2026 rok od siedmiu punktów w trzech meczach i teraz koncentruje się na kolejnym spotkaniu wyjazdowym z Arką Gdynia. Legia z kolei musi poprawić stabilność gry po przerwie, bo – jak pokazał mecz w Katowicach – utrata kontroli nad spotkaniem może szybko odwrócić jego przebieg.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Silesion.pl codziennie. Obserwuj Silesion.pl!
Wszelkie materiały promocyjno-reklamowe mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią one podstawy do wzięcia udziału w Promocji, w szczególności nie są ofertą w rozumieniu art. 66 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. 2020, poz. 1740 z późn. zm.).









Dodaj komentarz