Półfinały Pucharu Polski rozlosowane. Zawisza Bydgoszcz z Górnikiem Zabrze a Raków Częstochowa z GKS Katowice

fot. Polski Związek Piłki Nożnej
Losowanie półfinałów Pucharu Polski przyniosło dwa zestawienia: Zawisza Bydgoszcz zmierzy się z Górnikiem Zabrze, a Raków Częstochowa z GKS Katowice. Spotkania tej fazy zaplanowano na 7 i 8 kwietnia, a zwycięzcy zagrają 2 maja w finale na PGE Narodowym w Warszawie. Tegoroczna edycja rozgrywek wchodzi w decydujący moment, a w grze pozostały trzy zespoły Ekstraklasy oraz jeden przedstawiciel niższej ligi.
Losowanie półfinałów Pucharu Polski
Półfinałowe pary Pucharu Polski poznaliśmy w piątek w południe podczas losowania przeprowadzonego w siedzibie TVP. W gronie czterech drużyn walczących o trofeum znalazły się Zawisza Bydgoszcz, Górnik Zabrze, Raków Częstochowa oraz GKS Katowice.
Zgodnie z wynikami losowania w jednym meczu zmierzą się Zawisza Bydgoszcz i Górnik Zabrze. Drugą parę tworzą Raków Częstochowa oraz GKS Katowice.
Spotkania półfinałowe zaplanowano na 7 i 8 kwietnia. Zwycięzcy obu pojedynków awansują do finału, który tradycyjnie odbędzie się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie. Triumfator rozgrywek uzyska również prawo gry w eliminacjach Ligi Europy.
Możliwe zmiany terminu meczu Rakowa
Terminy półfinałów mogą ulec korekcie ze względu na udział Rakowa Częstochowa w europejskich rozgrywkach.
Jeśli drużyna prowadzona przez Łukasza Tomczyka wyeliminuje w 1/8 finału Ligi Konferencji włoską Fiorentinę, wówczas już 9 kwietnia może rozegrać pierwsze spotkanie ćwierćfinałowe tych rozgrywek. W takiej sytuacji konieczne byłoby dostosowanie terminu półfinału krajowego pucharu.
Według wcześniejszych informacji Polski Związek Piłki Nożnej wskazał także termin rezerwowy. Mecze mogłyby zostać rozegrane 1 kwietnia, czyli dzień po ewentualnym finale baraży reprezentacji Polski o awans na mistrzostwa świata.
Puchar Polski bez finalistów poprzedniej edycji
W tegorocznej edycji rozgrywek już wcześniej odpadli finaliści poprzedniego sezonu.
Legia Warszawa nie obroni trofeum. Stołeczny klub przegrał w jednej z wcześniejszych rund z Pogonią Szczecin, która rok wcześniej dotarła do finału. Zespół z Pomorza również nie powtórzył tamtego wyniku – jeszcze w ubiegłym roku został wyeliminowany przez Widzew Łódź.
Ostatecznie w grze o puchar pozostały cztery drużyny. Wśród nich są trzy zespoły z najwyższej klasy rozgrywkowej oraz jeden przedstawiciel niższej ligi, co w ostatnich latach zdarzało się rzadko.
Zawisza Bydgoszcz największą niespodzianką rozgrywek
Największym zaskoczeniem tej edycji Pucharu Polski jest obecność Zawiszy Bydgoszcz w półfinale.
Trzecioligowy klub wyeliminował po drodze kilka zespołów występujących wyżej w systemie ligowym. Na jego liście pokonanych znalazły się między innymi GKS Tychy, Wisła Kraków oraz GKS Wikielec.
W ćwierćfinale Zawisza Bydgoszcz zmierzył się z Chojniczanką Chojnice. Spotkanie dwóch drużyn z niższych lig zakończyło się remisem, a o awansie zadecydowały rzuty karne, w których skuteczniejszy okazał się zespół z Bydgoszczy.
Dzięki temu klub z trzeciej ligi stanie przed szansą gry w finale krajowego pucharu.
Raków Częstochowa awansował po dogrywce
Trudną przeprawę w ćwierćfinale miał również Raków Częstochowa.
Wicemistrz Polski zmierzył się z trzecioligową Avią Świdnik. Przez większość spotkania prowadził po bramce Jonatana Brauta Brunesa, jednak w doliczonym czasie gry wyrównał Dominik Zawadzki. Trafienie gospodarzy doprowadziło do dogrywki.
W dodatkowym czasie gry o losach meczu przesądził Ariel Mosór, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zapewnił Rakowowi Częstochowa awans do półfinału.
Górnik Zabrze wyeliminował mistrza Polski
Jedno z najtrudniejszych spotkań ćwierćfinałowych rozegrał Górnik Zabrze.
Zespół prowadzony przez Michala Gasparika pojechał do Poznania na mecz z mistrzem Polski – Lechem Poznań. Spotkanie było wyrównane, jednak jedyną bramkę zdobył Lukas Sadilek.
Gospodarze mieli szansę doprowadzić do dogrywki, lecz w drugiej połowie Joel Pereira nie wykorzystał rzutu karnego. Górnik Zabrze wygrał 1:0 i zachował szansę na pierwszy triumf w Pucharze Polski od 1972 roku.
GKS Katowice wygrał po serii rzutów karnych
W ćwierćfinale emocji nie brakowało także w starciu Widzewa Łódź z GKS Katowice.
Dla trenera łódzkiego zespołu Igora Jovicevicia mecz miał duże znaczenie. Chorwacki szkoleniowiec znajdował się pod presją wyników, a zwycięstwo w pucharze mogło poprawić sytuację drużyny.
Spotkanie zakończyło się remisem, dlatego o awansie zdecydowała seria rzutów karnych. Skuteczniejsi okazali się piłkarze GKS Katowice, którzy powtórzyli wynik z niedawnego meczu ligowego przeciwko zespołowi z Łodzi.
Dzięki temu klub z Górnego Śląska znalazł się w najlepszej czwórce rozgrywek i w półfinale zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Zwycięzca tego spotkania zagra w finale 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Silesion.pl codziennie. Obserwuj Silesion.pl!
Wszelkie materiały promocyjno-reklamowe mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią one podstawy do wzięcia udziału w Promocji, w szczególności nie są ofertą w rozumieniu art. 66 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. 2020, poz. 1740 z późn. zm.).









Dodaj komentarz