Cracovia pokonała GKS Katowice 1:0. Zdecydował karny w 80. minucie

Cracovia wygrała z GKS-em Katowice 1:0 w meczu PKO Ekstraklasy rozgrywanym przy ulicy Kałuży w Krakowie. Jedyną bramkę w 80. minucie z rzutu karnego zdobył Ajdin Hasić. Dla Pasów to pierwsze ligowe zwycięstwo od wielu tygodni i wyraźna ulga w kontekście walki o utrzymanie.
Cracovia potrzebowała punktów
Przed tym spotkaniem sytuacja Cracovii w tabeli wyglądała niepokojąco. Drużyna zajmowała 12. miejsce i miała zaledwie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Do tego u siebie nie wygrała od 18 października, kiedy pokonała Raków Częstochowa 2:0. Pięć miesięcy bez domowego zwycięstwa to seria, która mocno ciążyła całemu klubowi.
Tymczasem GKS Katowice przyjeżdżał do Krakowa w dobrej formie. Katowiczanie zdobyli 16 punktów w ośmiu wiosennych spotkaniach i byli najlepiej punktującą drużyną w Polsce w tym roku. Na tle rywala Cracovia wypadała blado – sześć punktów w siedmiu meczach.
Ajdin Hasić wykorzystuje rzut karny! Cracovia prowadzi z GKS-em Katowice 1:0!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 21, 2026
Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/3qSlb1BVXQ
Pierwsza połowa bez goli
Mecz zaczął się od inicjatywy gospodarzy. Cracovia od pierwszych minut wysoko atakowała i starała się zaskoczyć rywala. Już w 4. minucie do strzału z pola karnego doszedł Mateusz Praszelik, jednak nie trafił w światło bramki. Goście odpowiedzieli cztery minuty później – Mateusz Kowalczyk oddał niecelny strzał.
Najpoważniejszą okazję w pierwszej połowie miał GKS w 19. minucie. Po dośrodkowaniu z prawej strony głową przymierzył Bartosz Nowak – pomylił się o metr. Cracovia miała w tej sytuacji sporo szczęścia.
Z biegiem czasu to goście zaczęli przejmować kontrolę nad grą. Przewaga terytorialna GKS-u nie przekładała się jednak na klarowne okazje. Przy Kałuży do przerwy nie padł żaden gol.
Szkurin marnuje okazję…
Druga połowa zaczęła się od groźnej sytuacji dla Pasów. Zaledwie dwie minuty po zmianie stron Ilja Szkurin znalazł się sam na sam z Sebastianem Madejskim. Uderzył obok bramkarza, ale piłkę sprzed linii wybił Oskar Wójcik, który wcześniej sam popełnił błąd. Chwilę później napastnik z Katowic uderzył ponownie – tym razem niecelnie z pola karnego.
Cracovia atakowała rzadko. Po niespełna godzinie gry Praszelik uderzył głową – piłkę pewnie złapał Rafał Strączek. Przez długie minuty żadna z drużyn nie potrafiła wyraźnie zagrozić bramce rywala. Mecz zmierzał w stronę remisu.
Karny rozstrzygnął losy meczu
Przełom nastąpił w 78. minucie. Sędzia Paweł Malec uznał, że Lukas Klemenz zagrał ręką we własnym polu karnym. Decyzja arbitra wzbudziła emocje, bo do sytuacji doszło po wejściu na boisko świeżo wprowadzonego Jeana Batouma, który wywalczył to podyktowanie.
Do piłki podszedł Ajdin Hasić. Uderzył przy słupku. Strączek wyczuł intencje strzelca, ale piłki nie był w stanie odbić. Cracovia objęła prowadzenie.
W końcówce Pasy broniły się chaotycznie – wybijały piłkę do przodu, a ta błyskawicznie wracała w ich pole karne. GKS jednak nie zdołał poważniej zagrozić bramce Madejskiego i musiał uznać wyższość gospodarzy.
Glik wrócił na murawę
W ostatnich minutach spotkania przy Kałuży pojawił się Kamil Glik. Doświadczony obrońca zagrał w ligowym meczu Cracovii po raz pierwszy od 6 października 2024 roku. Jego powrót zbiegł się z pierwszym wygranym meczem Pasów od miesięcy.
Cracovia obroniła wynik do końca i triumfowała 1:0. Trzy punkty pozwoliły zwiększyć dystans do strefy spadkowej i przerwać serię bez wygranej. Jeden karny, jeden gol i zupełnie inny nastrój w Krakowie.
Cracovia – GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 – Ajdin Hasić (k.) 80′
Cracovia: Sebastian Madejski – Bosko Sutalo, Oskar Wójcik, Gustav Henriksson, Karol Knap – Mateusz Klich (77′ Maxime Dominguez), Amir Al-Ammari – Ajdin Hasić (85′ Martin Minczew), Mateusz Praszelik (77′ Jean Batoum), Mateusz Tabisz (61′ Dijon Kameri) – Pau Sans (85′ Kamil Glik).
GKS Katowice: Rafał Strączek – Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz – Erik Jirka, Damian Rasak (81′ Borja Galan), Mateusz Kowalczyk (86′ Adrian Błąd), Marcin Wasielewski (81′ Marcel Wędrychowski) – Mateusz Wdowiak (68′ Eman Marković), Bartosz Nowak – Ilja Szkurin.
Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Silesion.pl codziennie. Obserwuj Silesion.pl!
Wszelkie materiały promocyjno-reklamowe mają charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowią one podstawy do wzięcia udziału w Promocji, w szczególności nie są ofertą w rozumieniu art. 66 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. 2020, poz. 1740 z późn. zm.).









Dodaj komentarz