Komentarz

Rzucił tortem w sędzię. Do więzienia wyślą mu... kartki

Zygmunt Miernik karę za znieważenie sędzi odsiaduje w zakładzie karnym w Wojkowicach. Zwolennicy opozycjonisty namawiają do wysyłania mu kartek świątecznych.

„Szanowni Państwo, nadchodzą Święta Bożego Narodzenia. Wielu z Was spędzi je jak zwykle w gronie najbliższych sobie osób, otoczonych rodziną i przyjaciółmi. Nie wiem czy Zygmunt Miernik święta spędzi w gronie najbliższych na przepustce z więzienia, czy też spędzi je w osamotnieniu za murami więzienia" - zastanawiają się w oficjalnym liście zwolennicy byłego opozycjonisty z czasów PRL-u.

"Jeżeli Zygmunt Miernik jakoś radzi sobie na co dzień, w tych ciężkich warunkach za kratami, to pamiętajmy, że okres świąt będzie dla niego szczególnie trudny.” - piszą popierający Miernika.

Apelują by wysyłać mu kartki świąteczne. „(…) ten pierwszy najtrudniejszy okres pobytu w zamknięciu będzie dla niego łatwiejszy”- uzasadniają i podają nawet adres, pod który wysłać można kartkę.

Miernik zasłynął tzw. „protestem tortowym”. Doszło do niego trzy lata temu, podczas rozprawy, która miała zadecydować o zawieszeniu procesu gen. Czesława Kiszczaka oskarżonego o przyczynienie się do śmierci 9 górników w kopalni „Wujek”. W momencie, gdy sędzia zdecydowała o utajnieniu przesłuchania biegłych psychiatrów, opozycjoniści obecni na sali rozpraw wszczęli larum.

Sędzia ogłosiła przerwę. W tym momencie w jej kierunku pofrunął tort. Zygmunt Miernik za znieważenie sędzi w pierwszym procesie został skazany na dwa miesiące bezwzględnego więzienia. Sąd kolejnej instancji podwyższył wyrok do 10 miesięcy bezwzględnego więzienia. Miernik od 2 sierpnia tego roku przebywa w zakładzie karnym w Wojkowicach.

 

 

 

 

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie