News

Zwiastuny śmierci. Lepiej ich nie widzieć

Natura od wieków dawała ludziom wiele wskazówek. Jak niegdyś szukano oznak zbliżającej się śmierci?

Natura od wieków dawała ludziom wiele wskazówek. Także tych dotyczących śmierci bliskich osób. Zwiastunów dopatrywano się na niebie, na polu, a także w stajni czy oborze. Które zwierzęta wyjątkowo związane są z kultem przemijania?

Biały albo czarny ptak

- Jednym z najbardziej popularnych zwiastunów śmierci był wyjący pies. Zwłaszcza jeśli zawodził po zmroku, a co najważniejsze – wył z łbem skierowanym ku ziemi. Wówczas wiadomo było, że gdzieś w obejściu czai się kostucha – mówi dr Grzegorz Odoj, etnolog z Wydziału Etnologii i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego.

Podobnie było z czarnym krukiem. - Latający wokół komina sygnalizował, że umrze kobieta. Jeśli ptak był biały, odejść miał mężczyzna – mówi specjalista od obrzędowości.

Złowieszcze pianie...kury

Zwykle robi to kogut, ale kurom też się zdarza. - Rzadziej, co właśnie stało się powodem traktowania takiego zachowania jako anomalii sugerującej nadejście czegoś przykrego – podkreśla dr Odoj.

Pianie kury, bo o tym właśnie mowa, miało zwiastować pogrzeb w rodzinie. - Taką kurę trzeba było szybko zabić. Biedniejsi zjadali zwierzę, bogatsi wyrzucali na śmietnik – by w taki sposób pozbyć się złego omenu – tłumaczy etnolog z Uniwersytetu Śląskiego. Dodaje, że ostatecznym dowodem na to, czy śmierć nas nawiedzi było odmierzenie zarżniętą kurą (przykładając ją naprzemiennie, podobnie jak buty na andrzejki) odległości od stołu kuchennego do progu. - Jeśli kura przekraczała próg od strony głowy, wiadomo było, że ktoś z tego domu, szybko pożegna się z życiem – tłumaczy etnolog.

Zwykły zbieg okoliczności?

Śmierć w rodzinie sygnalizował także kret kopiący dołki wokół domostwa, a także... zając, który pojawiał się w objeściu. - Zając, który grasował głównie nocami, od wieków traktowany był jako znajomek ciemności i złych mocy – wyjaśnia dr Odoj.

Dodaje, że wierzenia takie przekazywano niegdyś z pokolenia na pokolenie. - Często były wynikiem przypadku, zbiegu pewnych okoliczności. Niemniej jednak zwiastunów śmierci, w które wierzono, wystrzegano się jak ognia. Lepiej było nie spotkać ich na swojej drodze – zaznacza naukowiec.

CZYTAJ TAKŻE: HALLOWEEN? KIEDYŚ BYŁY DZIADY

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: MODA I URODA