Czytasz: Zostawił nas. Nie teraz, Mistrzu...

Zostawił nas. Nie teraz, Mistrzu...

Nie wierzę, by jakikolwiek polityk serio pomyślał, że to o nim pisał Młynarski. A jednak...

Kiedyś napisał tak:

„Więc rozsądek zdrowy wyzwól,
byś nie musiał się przekonać,
jak z pomocą populizmu
robi z ciebie się balona.”

Tyle tekstów… Tyle piosenek. Tyle mądrości. I tyle rozsądku.
Nie w takiej chwili, Mistrzu!

Umarł Wojciech Młynarski. Nie miałem zaszczytu poznać Go bliżej. Kiedyś, dawno temu, zostałem Mu przedstawiony, wymieniliśmy uśmiechy, kilka zdań. Tyle. Ale myślę, że i tak miałem dużo szczęścia. Mogłem uścisnąć dłoń Mistrza. Reprezentanta ligi, która odchodzi z tego świata. Świata, który głupieje, świata stającego się dla Niego i reprezentowanej przez Niego inteligencji, miejscem coraz bardziej obcym.

Zostawił nas Ktoś, kogo mądre spojrzenie na rzeczywistość byłoby nam dziś potrzebne, jak nigdy dotąd. W morzu głupoty, banału, wazeliniarstwa i zwykłej podłości, odchodzi Człowiek, który w sześciu słowach potrafił opisać rządy idiotów. I to spod różnych, politycznych sztandarów. Ale dziś legendarny tekst „co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie…?”, stał się idealnym komentarzem do kolejnych kretyńskich pomysłów grupki oszalałych dla władzy facetów.

„A więc: faceci wokół się snują co są już tacy,
że czego dotkną, zaraz zepsują. W domu czy w pracy

gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,

bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
"Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?””

To słowa tyleż legendarne, co prorocze. Dedykowane mogą być każdej ekipie sięgającej po władzę. Ale dziś aktualne jak nigdy.

Nie wierzę, by jakikolwiek polityk serio pomyślał, że to o nim pisał Młynarski. Ale wciąż wierzę, że jest wśród nas dostatecznie duża grupa, skłonna przemyśleć i wziąć sobie do serca inny tekst Mistrza.

„By uniknąć tego losu
i by nie mieć gigant kaca,
wyjdź więc z domu i zagłosuj,
to jest niezbyt ciężka praca.

Frekwencję uaktualnij,
zmień jej procent i oblicze.
Jesteśmy nieobliczalni
i ogromnie na to liczę.”

Dziękujemy, Mistrzu. Za wszystko, co nam zostawiasz.

R.I.P.

Czytaj więcej