Czytasz: Żółta kartka dla Szyszki. „Nie oddamy drzew deweloperom!”

Żółta kartka dla Szyszki. „Nie oddamy drzew deweloperom!”

Aby ściąć drzewo znów trzeba mieć pozwolenie. - I co z tego? Stawki za wycinkę są śmieszne – przekonywali społecznicy, którzy w poniedziałek zebrali się na katowickim rynku.

Przykłady? Znalazły się na owych żółtych kartkach, które wzięły ze sobą stowarzyszenia. Jeśli właściciel działki chce pozbyć się platana klonolistnego (takie gatunki zasadzono na rynku w Katowicach) o obwodzie mierzącym 150 cm (to okaz około stuletni), zapłaci za to 2 250 zł. Aktualnie, bo jeszcze dwa lata temu zapłaciłby 50 804,70 zł. I pewnie zastanowił: wycinać czy nie?

- Za takiej samej wielkości brzozę brodawkowatą (ok. 70-letnią) trzeba będzie niedługo zapłacić 3 750 zł, a w roku 2015 opłata za wycięcie takiego okazu wynosiła 20 884,65 zł – wyliczają społecznicy, który w poniedziałek spotkali się na katowickim rynku.

Spotkali się pod palmami – jakżeby inaczej. By pokazać, jak bezsensowne w dalszym ciągu są przepisy dotyczące wycinki drzew.

Kaczyński poprawia „Lex Szyszko”

Przypomnijmy; nowe przepisy dotyczące wycinki drzew weszły w życie z początkiem roku. Na prywatnej działce wycinać można było jak leci i co popadnie. Bez zezwolenia, mierzenia obwodu drzewa ani opłaty. „Lex Szyszko” spowodowało jednak takie zamieszanie, przede wszystkim zaś – ogołocenie polskiego krajobrazu - że sprzeciwił mu się sam Jarosław Kaczyński.


Prawo zostało zmienione powtórnie. Od czerwca, zgodnie z nowelizacją, pozwolenie na wycinkę znów jest potrzebne. A jeśli gmina zgodzi się na usunięcie drzewa, trzeba jeszcze wyliczyć wysokość ewentualnej opłaty za wycinkę. I właśnie o to walczą społecznicy. Uważają, że aktualna stawka jest śmiesznie niska, czego przykłady zapisali na owych żółtych kartkach.


Deweloper zyskuje?

- Uważamy, że taka nowelizacja przepisów o wycince to ukłon w stronę deweloperów – zaznaczał Patryk Białas, przedstawiciel Stowarzyszenia BoMiasto. - Szyszko idzie na rękę lobbującym w tym zakresie. Nie zgadzamy się na dalsze niszczenie zieleni – podkreślał.

- Nie zapominajmy, że drzewa nie tylko cieszą nasze oczy, ale pozwalają nam też oddychać lepszym powietrzem, chronią przed hałasem czy dają cień – wyliczali społecznicy. Podkreślali, że takie same „pikiety” w poniedziałek zorganizował też m.in. Wrocław. W środę planują je kolejne polskie miasta.

Czytaj więcej