Komentarz

Zobacz najnowsze wideo Durczoka! Po co ta wojna z Niemcami?

02:51

Nikt już nie pamięta o nawałnicach, totalnej kompromitacji rządu, arogancji ministra spraw wewnętrznych, śledzonym Petru, wycince Puszczy. Wszyscy mówią o reparacjach. Atak na Berlin został przypuszczony niedawno, choć temat bulgotał od dawna.

Dzień dobry zza kierownicy mojej luksusowej limuzyny - nie ja to wymyśliłem, nie ja, to spec-komando prezesa do mieszania ludzi z błotem, czyli zespół Wiadomości tak te moje video-wypociny nazwał - i tak sobie jadę, deszczyk pada, wiatr wieje, o ofiarach nawałnic pies z kulawą nogą (poza grupką dobrych ludzi) już nie pamięta, pani premier zostaje człowiekiem roku na Forum w Krynicy, dziękuje temu kto jej to załatwił - oczywiście nie Kapitule tylko prezesowi - jadę tak sobie i myślę.

Jest wrzesień, więc mamy wojnę z Niemcami. Miesiąc wybrany słusznie,  wrzesień się nam źle z Niemcami kojarzy, i słusznie, bo nam wtedy kraj w ruinę obrócili i wymordowali miliony rodaków. Więc PiS słusznie kombinuje, że grunt pod rozróbę jest. Czy podstawa do prawnego ataku na Berlin jest czy jej nie ma - to ja się wypowiadać nie chcę. Wydział Prawa UŚ nie pamięta mnie jako najzdolniejszego studenta dekady. 

Ale - cała reszta tego dyplo-eventu jest jak z Monthy Pytona. Minister San Escobar (który chyba co drugie zdanie powinien zaczynać od pytania jakim cudem tu jestem) oznajmia właśnie, że  to na razie nic, taka przygrywka, że jak ten miliard dolców leżał odłogiem 70 lat to jeszcze kilka miesięcy poczeka, więc nie cisnąć mnie tymi pytaniami tylko czekać mie grzecznie.

Pan prezydent - który naprawdę musi się zdecydować czy chce być samodzielny, czy samodzielny inaczej - szczerze mu kibicuję, żeby wybrał to pierwsze…

No wiec Pan prezydent w Wieluniu mówi, że pojednanie z ludem niemieckim tak, ale najpierw przeprosiny, potem żal za grzechy, potem zadośćuczynienie. Na miejscu biskupów miałbym do wyboru szybki napad niepamięci albo huknięcie pięścią w ambonę i powiedzenie: halo! A wybaczamy i prosimy o wybaczenie do Piaskowy Dziadek do Colargola pisał czy polscy biskupi do niemieckich? A w Krzyżowej to Kohl i Mazowiecki z przeprosinami się obejmowali czy na piwo wpadli a Kaczyńskiemu tylko się to śniło, bo przecież nie pamięta żeby ten Mazowiecki jakąś ważną rzecz w życiu zrobił? 

Generalnie panuje przekonanie, że Niemcy nam wiszą kasę. Może ono nie jest całkiem bezpodstawne. Ale jak zwykle PiS, nawet jak ma trochę racji, zabiera się za to wedle starej piosenki Młynarskiego. Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze… 

Czytaj więcej

Napisz do autora k.durczok@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie